Przełomowy rok 1938 – pamiątka Chrztu Rusi i echa akcji burzenia cerkwi

chrztu rusi

Pomnik rocznicowy, chrztu Rusi, usytuowany jest nieopodal cmentarza w Starym Bruśnie, obok potężnego krzyża misyjnego. Stoi na starym cerkwisku, które ówcześni mieszkańcy (czy też duchowny) uznali za najwłaściwsze, do ustawienia tego typu pomnika. Na stronie Apokryf Ruski, możemy przeczytać coś takiego, o miejscu, gdzie postawiono ten pomnik:

Stare cerkwisko, było dla mieszkańców Brusna Starego miejscem zakorzenienia we własnej tradycji, widocznym znakiem trwania w miejscu wybranym przez ich przodków. Formą dialogu z przeszłością legitymizującą ich pragnienie trwania w przyszłości były dwa monumentalne pomniki postawione właśnie w tym miejscu.

Pamiątka chrztu, ma taki oto napis, po przetłumaczeniu (foto TUTAJ):

Ku pamięci Włodzimierza Wielkiego

950

lecie chrztu Rusi-Ukrainy

Rok 1938, był przełomowy w stosunkach Polsko – Ukraińskich. Gdy Ukraińcy obchodzili niezwykle ważne dla nich święto; chrztu Rusi, rząd Polski, podjął makabryczną decyzję. Postanowiono wyburzyć cerkwie prawosławne, na Chełmszczyźnie i części Podlasia. Jednocześnie stworzono plan polonizacji prawosławnych. Nakazano im, przechodzić na katolicyzm. Hierarchowie prawosławni, rozsyłali do społeczności ukraińskiej listy, opisujące to, co się dzieje z cerkwią. Wyburzone świątynie, drewniane i murowane, były ponownie używane, jako materiał budowlany, między innymi do budowy stodół i obór. Ci, co chcieli bronić cerkwi, przed rozbiórką, byli bici. To wszystko, działo się w sąsiedztwie społeczności Wołyńskiej.

Rok 1938, był dla Ukraińców przełomowy, w podejściu do Polaków, szczególnie wśród duchownych prawosławnych. Akcję rozbierania cerkwi, przerwała dopiero wojna, w 1939 roku. Wtedy to, gdy Niemcy wkraczają do Polski, są witani jak wyzwoliciele, przez Ukraińców, a w gronie duchownych, zaostrza się nacjonalizm. Dochodzi do takich akcji, jak święcenie sztyletów na Polaków. Warto pomyśleć o tym, czy powszechnie mniemanie, nas, Polaków, o tym, że jesteśmy tu na Kresach ofiarami bez winy, to faktycznie spotęgowana reakcja, na takie akcje, jak burzenie cerkwi i wcześniej, akcja pacyfikacyjna Małopolski. Po I Wojnie, Ukraińcy, chcieli utworzyć sobie Państwo, ale ziemie wschodnie, odzyskała odradzająca się Polska. Historia pokazuje, że ówczesne Polskie władze, robiły wszystko, co było możliwe, żeby Ukraińcom wybić z głowy swoje państwo. Niestety, stało się odwrotnie. Im dłużej to trwało i im bardziej, starano się wpajać lojalność państwu Polskiemu, tym bardziej radykalne nastroje panowały wśród narodowców Ukraińskich. Długo, na efekty czekać nie trzeba było, kilkanaście lat później, Ukraińscy narodowcy użyli ostatecznych, bezlitosnych rozwiązań.