Na temat: cholera w Jędrzejówce 1915 rok

Małe wzniesienie w lesie między Jędrzejówką a Narolem i Lipskiem był odwiedzany tylko przez garstkę mieszkańców, którzy pamiętają ten straszny czas sprzed niemal stu lat, gdy latem 1915 roku Narolszczyzna stała się miejscem epidemii cholery. Podczas I wojny światowej w 1915 roku, a dokładnie 9 lipca odnotowano pierwszy zgon na chorobę, na którą do 23 września 1915 roku zmarło około stu trzydziestu mieszkańców gminy Narol. Najwięcej zmarłych było wśród dzieci do dziesiątego roku życia. Były takie przypadki, że w jednym domu choroba uśmiercała nawet pięć osób. Najwięcej zgonów odnotowano w lipcu. Wysokie temperatury i obfite opady deszczu sprzyjały rozwojowi tej morderczej choroby, która najczęściej rozprzestrzenia się przez skażoną wodę.

W 1915 roku wojsko austriackie bardzo obawiało się, aby choroba nie rozprzestrzeniała się podobnie jak w latach czterdziestych XIX wieku. Dlatego zmusili oni czternastoletniego wtedy Adolfa Szupra z Jędrzejówki do zwożenia ciał zmarłych do dołu wykopanego w lesie przy Jędrzejówce. Młody chłopak wyjeżdżał na drewnianym wozie wszędzie tam, gdzie zmarł ktoś na cholerę. Ciała były „hakowane” i wciągane na wóz, potem dowożone do zbiorowej, leśnej mogiły. Tam warstwy ciał obsypywano wapnem i zwożono kolejne. Domy, w których odnotowano chorobę, dezynfekowane były karbolem, czyli roztworem fenolu. Epidemia zakończyła się we wrześniu, a mieszkańcy podobnie jak w innych miejscowościach w Polsce stawiali pamiątkowe figury lub krzyże. O cmentarzu w Jędrzejówce mało kto w gminie pamiętał, jednak sołtys Stanisław Dominik, dla którego niezwykle ważne są wartości patriotyczne i ojcowska spuścizna przodków, już od dłuższego czasu czynił starania by odnowić i nadać odpowiedni wygląd cmentarzowi cholerycznemu w swojej miejscowości.

źródło: narol.pl