Krzyż na cmentarzu z I Wojny – Nowiny Horynieckie

kr cm now

W Nowinach Horynieckich, na końcu wioski, na tak zwanej Pańskiej Górze, postanowiono zrobić cmentarz z czasów I Wojny.  Jest to Miejsce Pamięci Narodowej. Są tutaj dwa duże drewniane krzyże i jeden kamienny. Nie ma on żadnych napisów.

Wioska nie miała szczęścia podczas I Wojny. Z racji swojego położenia, była na idealnym miejscem do celów taktycznych, czyli obrony przed natarciem, gdzie mamy wzgórza z których był ogromny zasięg widokowy, a także przestrzeń do oddawania strzałów. Przeciwnik musiał iść po spłaszczonym terenie, nadziewając się na ostrzał z gór. Tutaj właśnie toczyły się krwawe boje, które w efekcie pochłonęły koło tysiąca ofiar. Po wielkiej bitwie w czerwcu 1915 roku, trupy ludzi były rozsiane po całej okolicy, od Horyńca po Werchratę. Dlatego też zakopywano ich tam gdzie leżeli, często w zbiorowych mogiłach. Dopiero w roku 1923, gdy porządkowano pobojowiska, postanowiono utworzyć zbiorczy cmentarz na Pańskiej Górze. Polegli tam Niemcy, Austriacy, Rosjanie, a także wcielani do tych armii Polacy.

Po niemal 10 latach trudno było zidentyfikować poległych, dlatego zrobiono im zbiorcze mogiły. Wytyczono kwadratowy plac z apsydą, czyli dolepionym doń półkolem. Żołnierzy pochowano w zbiorowych mogiłach, natomiast oficerów na terenie owej apsydy. Wokół cmentarza wykopano fosę i z tej ziemi zrobiono niewielki wał.

Na terenie, gdzie leżą oficerowie, stoją dwa duże drewniane krzyże. Między nimi stoi kamienny anonimowy nagrobek, bez żadnych napisów. Postawiła go rodzina zmarłego w tej bitwie oficera. Niestety, zapewne jakaś spadająca gałąź złamała krzyżyk i potem prowizoryczne zlepienie jakimś klejem czy cementem, nie wytrzymało i krzyżyk pękł ponownie. Figura ta miała pierwotnie ciekawą klasyczną formę, z dwoma Maryjkami, gwiazdką szczęścia na górnym ramieniu i gwiazdkami w okolicy tablicy. Pierwotnie stały tutaj trzy drewniane krzyże, duży drewniany w środku i mniejsze po bokach. Zapewne pod tym dużym środkowym, leży najwyższy rangą oficer, który poległ. Zanim poddano renowacji ten cmentarz, te trzy krzyże miały tabliczki z napisami. Niestety, po odnowieniu już tutaj nie wróciły.

Sam cmentarz wygląda stosunkowo dobrze, ale to tylko złudzenie, bowiem na jesień nie ma liści i większość roślin ginie. W okolicy cmentarza leżą pozwalane drzewa, fosa i jej okolica jest zaniedbana. Nie ma jakiegoś wyraźnego miejsca, gdzie było by wejście na cmentarz, przez to ludzie wchodzą którędy chcą i depczą po grobach. Środkowa ścieżka jest niewyraźnie zaznaczona, bowiem roślinność opanowała to miejsce. Cmentarz oznaczony jako atrakcja turystyczna, niestety robi ponure wrażenie zaniedbania.