Dziewięcierz – Krzyż Mołoków

moloko

Dziewięcierz Dolina – skręcamy w drogę przy byłej zlewni mleka, tam przy jednym z pierwszych gospodarstw stoi interesujący nas krzyż. Napisy ma po ukraińsku, na górze Troparion Pokłonu Krzyżowi, a pod nim fundator:

Krzyżowi Twojemu kłaniamy się Władco, i święte Twoje zmartwychwstanie wysławiamy

Tekla? Mołoko RB 1911

Niestety, krzyż jest na prywatnej posesji, stąd z inskrypcji akurat imię trudno odczytać. Na pewno pierwsza litera to T, a ostatnia A. Tekla na pewno żyła w tym czasie, jej nagrobek można znaleźć na cmentarzu nieopodal, z datą śmierci 1922 rok. Ciekawostką związaną z tym krzyżem jest to, że razem z dwoma innymi, praktycznie w linii, mają mało spotykaną inskrypcję z Troparionem Pokłonu Krzyżowi (obecnie opisane są tylko dwa krzyże w Baszni z takimi Troparionami).

Jest to bardzo ciekawy krzyż, mimo niskich walorów, spowodowanych przytwierdzeniem lastryko krzyża (zapewne oryginalny został rozbity). Ten krzyż pokazuje ideę, jaką kierowali się ludzie w tym regionie, fundując krzyże kamienne, w sobie znanych dziękczynnych intencjach. Jak wiemy, krzyże dzielą się głównie na dwa rodzaje, fundacje gromadzkie i prywatne. Te gromadzkie były stawiane na gromadnych ziemiach, tymczasem prywatne fundacje, tak jak dziś figurki w ogrodach, stawiane były na prywatnych posesjach, albo polach. Dziś idąc przez roztoczański las, możemy natrafić na taki samotny kamienny krzyż. Widząc go i wiedząc, że był prywatną fundacją, możemy być pewni, że kiedyś była tutaj wioska i posesja. To taki znak przeszłości, po wysiedlonych Ukraińcach.

Tu w Dolinie, jeszcze w latach 80tych, mieszkało małżeństwo Mołoków, którzy nie zostali wysiedleni. Ich groby są na pobliskim cmentarzu.