Kamienne Pamiątki Zniesienia Pańszczyzny

Pierwszy punkt z patentu cesarskiego z 17 IV 1848 o zniesieniu pańszczyzny w Galicji brzmi:

I. Wszystkie robocizny i inne poddańcze powinności tak gospodarzy gruntowych, jako też chałupników i komorników ustać mają z dniem 15 maja 1848 r.

Do 1848 roku na Roztoczu i w okolicach można było znaleźć tylko stare kamienne krzyże mogilne po najazdach Tatarów, oraz pojedyncze pomniki w formie krzyża, wystawiane przez gromadę, na przykład w okolicy świątyń. Zniesienie pańszczyzny w ówczesnej Galicji miało tak doniosły charakter dla chłopów, że postanowili oni upamiętnić to wydarzenie na różne sposoby. Najpopularniejszym z nich, było stawianie dużych kamiennych krzyży, które można uznać nie tylko za pomnik, ale też jako dowód końca poddaństwa i darmowej pracy na rzecz pana. Na ziemi lubaczowskiej nie zachowały się dziś dokładne przekazy na temat obchodów zniesienia pańszczyzny, jak miało to miejsce w innych regionach Galicji. Możemy tylko przypuszczać, że tutaj było podobnie. Robiono na przykład pogrzeby pańszczyzny, sprawiano wtedy trumnę, gdzie wkładano księgi powinności z dworu i zakopywano je, stawiając na nich krzyż nagrobny. Zakopywano też symbole niewolnictwa i cierpienia, jakimi były kajdany i korona cierniowa.

Skupiając się na upamiętnieniach w regionie ziemi lubaczowskiej, możemy dojść do ciekawych wniosków. Dużo wskazuje na to, że powinności względem pana zostały skasowane, ale czy tego typu powinności względem kościoła także wtedy ustały? Trzeba mieć na względzie to, że Pan a ksiądz to były dwie różne rzeczy. O ile zniesienie pańszczyzny stało się elementem religijnego świętowania, związanego z wyzwoleniem, to powinności względem księdza nie ustały. Często chłopi nadal „pomagali” w pracach na „księżym” i dawali pieniądze albo produkty dla cerkwi czy kościoła. To dlatego, że chłopi się panów nie bali, ale Boga tak. Właśnie dlatego mamy najczęściej religijne formy upamiętnienia zniesienia pańszczyzny.

pa

Najczęstszą formą pamiątek są kamienne krzyże przydrożne, zazwyczaj ustawione na początku wioski, lub w jej centrum na widocznym miejscu. Wydaje się, że miały one stanowić coś w rodzaju dowodu na zniesienie poddaństwa, bowiem chłopi cały czas bali się, że pańszczyzna wróci. Gdyby jakiś pan chciał wprowadzić znów pańszczyznę, chłopi mieli coś w rodzaju dowodu, czy też dokumentu na to, że nie można ich już wykorzystywać. Tym właśnie był pomnik w formie krzyża, z napisem jasno stwierdzającym zniesienie pańszczyzny.

Oprócz kamiennego krzyża, można znaleźć inne formy pamiątek zniesienia niewolnictwa. W Łówczy, albo Oleszycach znajdują się kapliczki, które były pamiątkami po zniesieniu pańszczyzny. Swoisty unikat był kiedyś w cerkwi gorajeckiej, jeden z mieszkańców ufundował obraz na pamiątkę zniesienia pańszczyzny. Dziś zrekonstruowany przez artystę malarza Konstantego Fursowa wisi w pobliskim ośrodku Chutor Gorajec jako eksponat. Ośrodek ten jest też siedzibą Stowarzyszenia Folkowisko, które podjęło się nakręcenia filmu dokumentalnego związanego z pańszczyzną. Pokazuje to, że temat ten jest nadal żywy. Dość niezwykłą publikację wydało też Stowarzyszenie Magurycz. W swej książce pod tytułem „Brusno (nie)istnienie w kamieniu” piórem Szymona Modrzejewskiego opisuje aspekt upamiętnienia zniesienia pańszczyzny w Galicji, skupiając się szczególnie na kamiennych krzyżach. Książka ta zapewne jako jedyna zawiera opis obchodów zniesienia pańszczyzny w Bruśnie: „rok w rok, 16 maja, po liturgii na pamiątkę nadania wolności (w cerkwi), ludzie wraz z parochem modlili się przy krzyżu”. Można uznać to za przykład, który był także w innych cerkwiach praktykowany. Mieliśmy specjalną mszę sprawowaną w tej intencji i po niej była procesja do krzyża, wystawionego na pamiątkę zniesienia pańszczyzny. To pokazuje, że w każdej wiosce powinien taki krzyż być, ewentualnie na przykładzie Brusna, kiedy stary krzyż uległ zniszczeniu, wyznaczono inny, który był do tego celu używany. Stąd dziś mamy miejscowe podania o tym, że dany krzyż był „pańszczyźniany”, mimo to, że miał na przykład datę wystawienia 1846, czyli był wcześniej wystawiony i w innej intencji.

Są też krzyże, które nie mają napisów mówiących o tym, że były wystawione na pamiątkę zniesienia pańszczyzny, ale rok w którym powstały nakazuje przypuszczać, że w niektórych przysiółkach bogatsi gospodarze mogli wystawić taki pamiątkowy krzyż dla wioski. Praktycznie wszystkie krzyże na pamiątkę zniesienia pańszczyzny były stawiane przez gromadę, czyli lokalną społeczność, ale nie można wykluczyć, że w mniejszych przysiółkach miały miejsce prywatne fundacje. Temat dopiero jest nadgryziony, na pewno będzie się rozwijał i ubogacał niemal już zapomnianą historię zniesienia „niewolnictwa” w Polsce.