Kamienna Karawaka – Brusno Stare

karawaka

Krzyż umiejscowiony jest, w Bruśnie Starym, gdzie kiedyś, były zabudowania wiejskie. Najlepiej go odnaleźć, idąc drogą z Polanki Horynieckiej, w stronę stadniny koni. Tam, gdy znajdziemy krzyż przy drodze, przy którym straszy, możemy przejść przez pole w las wioski Brusno Stare. Kierując się kilkustopniowym odchyleniem na zachód, wejdziemy w las wymieszany z sadem, gdzie tuż przy skarpie wąwozu, ten krzyż czeka na odwiedziny. Niestety nie ma żadnych napisów. Jedynym elementem, który może zwrócić naszą uwagę, jest wyryty dość niezwykły symbol. Jest to krzyż z trzema ramionami, na dodatek każde z tych ramion, jest też przecięte.

Taki symbol, jest znany, jako krzyż papieski. Niestety rycie krzyża papieskiego, wydaje się bezsensowne, stąd szukając innych trójramiennych krzyży, znajdujemy ślad w postaci karawaki, czyli krzyża, chroniącego przed morowym powietrzem. Zdjęcie nie odzwierciedla dokładnie rzeczywistości. Krzyż ten ma trzy ramiona, największe jest najniżej, wyżej krótsze i na samej górze, prawie zamazana jest najmniejsza belka.

Ekipa OR-BAD, już od wielu lat, zajmuje się poszukiwaniem zaginionych krzyży. Ten krzyż, jest właśnie efektem takich poszukiwań. Foto z pierwszego namierzenia:

karawaka brusno (1)

To wyszukiwanie, jest bardzo specyficzne, gdyż skupione jest na najstarszych krzyżach, jakie istniały w tej okolicy. Na obecną chwilę, zlokalizowano dwa takie obiekty, trzeci w formie szczątków. Według podań, w okolicy Brusna powinno być kilka krzyży związanych z Janem III Sobieskim, w tym dwa, lub trzy były w Bruśnie Starym. Czy jest to jeden z tych, związany z Sobieskim? Trudno wyrokować, bowiem symbol jest raczej związany z inną dziedziną.

Sam krzyż, ma bardzo dziwną budowę. Po pierwsze, jest zbudowany z innego rodzaju kamienia niż większość starych krzyży. Ma asymetryczne ramiona i w ogóle, nie wpisuje się w tradycję kamieniarki bruśnieńskiej. Najstarsze krzyże bruśnieńskie, miały specyficzną podstawę z kamienia, w którą były wtykane. Następnie pojawiały się krzyże ze schodkowymi podstawami. Ten, jest dość niezwykły, bo nie miał podstawy, tylko był dosłownie wbity w ziemię. Z czasem zapadał się coraz głębiej, a z powodu postawienia przy skarpie, kilkadziesiąt lat temu padł i „udawał kamień”. Dzięki temu przewróceniu i akcji ekipy OR-BAD, mającej na celu postawienie go, możemy zobaczyć jak wygląda trzon, który jest pod ziemią:

karawaka brusno

Jak widać, tkwi on jeszcze około metra w ziemi i ma bardzo niedbałe zakończenie, pokazujące, że miał tkwić w ziemi (oczywiście istnieje możliwość, że od dołu został obłupany, albo rozbity, ale badanie ziemi pokazało, że był tam tylko lity piach).

Intencją jego wystawienia, wydaje się być ochrona przed morowym powietrzem. Karawaki przywędrowały do Polski, już w połowie XVI wieku i powoli się rozprzestrzeniały. Ale w tym przypadku, należy uznać głównie wpływy prawosławne, bowiem to miejscowy duchowny, był odpowiedzialny, za wyszukiwanie sposobów na morowe powietrze. Stare rytuały i sposoby na panujące zarazy, są niezwykle barwnymi opowieściami. Była to walka, z bliżej nieokreśloną zarazą, która przybywała do wiosek drogami, stąd przy wlotach do wiosek najczęściej stawiano takie krzyże. Dokładniejsza historia karawaki, na stronie: kapliczki.org.pl

Najprostszą interpretacją takiego krzyża, może być też aspekt zdobnictwa ludowego. Niekoniecznie, muszą mieć one jakieś szczególne znaczenie, może to być krzyżykowanie, jako motyw ozdobny. Ale czy krzyże, były bez powodu ozdabiane?