Archiwa kategorii: Nepomuki

NEPOMUK: Nowiny Horynieckie – kapliczka Sobieskiego

fot. Tomasz Mielnik

fot. Tomasz Mielnik

Lokalizacja i Otoczenie

Kapliczka znajduje się na wschodnim skraju wioski przy drodze od strony pól.  Łatwo ją odnaleźć, bowiem stoi na kumulacji terenu i jadąc drogą nie da się jej nie zauważyć.

Obiekt ten znajduje się w dość niezwykłym otoczeniu, idealnie komponuje się z krajobrazem co zauważyło wielu fotografów i namiętnie przyjeżdżają tutaj, by fotografować w różnych okolicznościach ten obiekt. Niedaleko na północ mamy potężną dolinę, w której płynie strumyk, na jej brzegach po jednej i drugiej stronie położona jest wioska. Od  wschodu mamy wzniesienie nazywane Pańską Górą. Po bokach są inne pagóry poorane głębokimi dolinami. Kapliczka stoi w miejscu, gdzie płaskowyż tarnogrodzki (składowa Kotliny Sandomierskiej) przechodzi w Roztocze. Widać to patrząc na okoliczne widoki. Od wschodu i północy mamy pas wzniesień roztoczańskich, a od południa i zachodu rozpościerają się widoki na spłaszczony krajobraz płaskowyżu tarnogrodzkiego. Ciekawostką tutaj jest to, że stając w okolicach kapliczki, w oddali zobaczymy widoki roztaczające się na dziesiątki kilometrów. Przy odpowiednich warunkach dostrzec można tutaj nawet Karpaty. To dość niezwykłe usytuowanie kapliczki sprawia, że stanowi ona wymarzony pejzaż dla artystów.

Opis Obiektu

Jest to jedna z większych kapliczek regionu i możliwe że najstarsza. Pierwotnie kryta była gontem, obecnie blachą. Na dachu jest sygnaturka, gdzie kiedyś był dzwonek. Ściany pierwotnie malowane były na niebiesko, zakończone ozdobnymi gzymsami, teraz mają biały kolor. Po bokach są okna, z tyłu nisza na fresk lub obraz. Od frontu drzwi z dwoma niszami na figurki i nad drzwiami także nisza na figurkę. W środku podłoga z kamienia bruśnieńskiego. Mamy tam mały ołtarzyk, gdzie stoi stara figura Jana Nepomucena (kliknij TUTAJ by zobaczyć. Jest to bardzo ładna rzeźba, z klasycznym przedstawieniem świętego w „teatralnej” pozie, z krzyżem w jednej ręce i gałązką palmową w drugiej.

Historia

Wbrew powszechnej opinii, nie jest to kapliczka poświęcona św. Janowi Nepomucenowi. Powstała ona według podań w czasach Jana III Sobieskiego. Tutaj: or-bad.horyniec.info – można znaleźć dokładniejszą historię związaną z wyprawą Jana III Sobieskiego na czambuły tatarskie, kiedy to właśnie przez Nowiny w 1672 roku przejeżdżał Sobieski i tutaj rozbił jeden z oddziałów tatarskich, za to w podzięce uwolnieni z jasyru mieszkańcy Nowin i okolic wystawili tę kapliczkę:

Tymczasem w Nowinach, gdy Sobieski odbił jasyr, jeńcy w podzięce postanowili wybudować kapliczkę, na cześć Sobieskiego. Powstała ona z kamienia, który miał służyć do zrobienia traktu do przeprawy przez bagna. W kilka dni postawiono kapliczkę, nakryto gontem. Nie wiemy jakie miała pierwotnie wezwanie (choć z drugiej strony można śmiało ją nazwać Kapliczką Sobieskiego, lub wystawioną w podzięce za uwolnienie). Jan Nepomucen, którego imieniem nazywana jest owa kapliczka, świętym został wiele lato po śmierci samego Sobieskiego. Figurę świętego ufundował później mieszkaniec okolic Brusna Starego.

Figurka została przyniesiona według starszych ludzi przez „pana z Bredek”. Zapewne chodziło o zarządcę folwarku w obecnej Polance Horynieckiej. Owy pan miał ją kupić i wstawić do kapliczki w swojej intencji. Warto wziąć pod uwagę to, że kapliczka pierwotnie nie miała murowanego ołtarzyka jak teraz, jest on wtórny. Sama figurka jest z drewna lipowego, niestety czas odbił na materiale piętno. Korniki podziurkowały niczym sito figurę, dlatego Pana Janusz Burek, podjął się jej renowacji. Zalepił ubytki i pomalował od nowa figurę. On też zrobił ołtarzyk. Następnie w 2008 roku całą  kapliczkę odnowił Pan Leon Ważny, lokalny pasjonata, który odnawia też kamienne krzyże.

Interpretacja

Jest to jedna z wielu historii związanych z Nepomukami. Nieznana osoba wstawia do kapliczki figurę, czy tez wznosi kapliczkę w swojej prywatnej intencji. Święty Jan Nepomucen nie musiał być tylko powiązany z potokami i rzekami chroniąc od powodzi, pomagał także na inne sposoby. W Nowinach Horynieckich funkcjonuje też podanie, że kapliczka w Nowinach służyła do odpędzania burzy. Wystarczyło w czasie gdy zbliżały się chmury gradowe, pójść do niej i dzwonić dzwonkiem w sygnaturce, to rozpędzało chmury i dzięki temu nie spadał grad. W przypadku tego Nepomuka, śmiało można powiedzieć, że jest to najbardziej spektakularny obiekt w tym regionie. O urodzie samej kapliczki mogliśmy się jakiś czas temu przekonać, gdy zdjęcie panoramiczne ją przedstawiające zostało zakwalifikowane do 150 najlepszych zdjęć panoramicznych z całego świata na rok 2013 – poczytaj o tym TUTAJ. Panoramę tego miejsca w scenerii zimowej można pooglądać na stronie: www.lubaczow360.pl

NEPOMUK: Basznia Dolna – kapliczka przy krzyżu

nepomuk baszniaw

Lokalizacja i Otoczenie

Przed wojną droga przed kapliczką nie była prosta jak teraz, kiedyś główny trakt biegł z Lubaczowa, obok tej kapliczki skręcał do Baszni Górnej i dalej biegł w stronę Niemirowa i Wróblaczyna. Obecna główna droga w stronę Horyńca miała podrzędne znaczenie. Pierwotnie rozwidlająca się tutaj droga tworzyła trójkątny cypel, w którym postawiono tę kapliczkę.

Kapliczka jest położona na zboczu podnoszącego się terenu, co sprawia, że od zachodu i północy ma widoki zasłonięte, ale za to od południa rozpościera się widok na wioskę, natomiast na wschodzie możemy podziwiać rozległą panoramę sięgającą w okolice Cieszanowa i położone dalej Roztocze.

Opis Obiektu

Sama kapliczka zorientowana jest wejściem w stronę zachodnią i ścianą z ołtarzykiem ku wschodowi. Miała drzwi, teraz jest otwarte wejście, boczne okienka i w każdej ścianie wnęki na świątki. Pierwotnie wokół kapliczki rosły stare lipy, ale nie dotrwały do dziś. W środku na ścianie ołtarzyka mamy malunek z wizerunkiem świętego Jana Nepomucena (KLIKNIJ by zobaczyć). Odbiega on od kanonu, bowiem JN nie jest tutaj przedstawiony w „teatralnej” pozie, tylko stoi na drodze, przykłada palec do ust (co symbolizuje tajemnice spowiedzi) i trzyma w drugiej ręce krzyż razem z kwiatem, zapewne lilii. Dodatkowym atrybutem JN był liść palmy, a z tym kwiatem praktycznie postać tego świętego nie jest spotykana. Święty na malowidle ma też aureolę, ale brakuje 5 gwiazd, z którymi zawsze jest przedstawiany na aureoli wokół głowy.

Historia

Kapliczkę wybudował Piotr Dopira na swoim polu. W środku stała figura świętego Jana Nepomucena, wyrzeźbiona w drewnie lipowym, przez ludowego rzeźbiarza z Borowej Góry o nazwisku Żelisko, którego prace można było znaleźć w wielu okolicznych kapliczkach. O rodzicach Piotra krążyły legendy, byli zamożni i żadne zło się ich nie czepiało. Podobno, gdy ktoś wszedł na ich gospodarstwo po zmroku, nie mógł z niego wyjść, dopiero gdy wzeszło słońce, albo gospodarze go wyprowadzili. Gdy starzy pomarli, Piotra zaczęły nachodzić same nieszczęścia. A gdy jechał w pole i przejeżdżał w okolicy rozwidlenia dróg w kierunku Lubaczowa, konie się trwożyły i uciekały same z wozem do domu. Nie było siły by je zatrzymać. Dlatego gospodarz postanowił wystawić w tym miejscu kapliczkę i zamówić do niej św. Jana Nepomuceńskiego, który miał być opiekunem ludzi od złych duchów. Wybudował jeszcze drugą kapliczkę w okolicy Borowej Góry, bo aż tam ciągnęły się jego włości. Swoje obejście i pola poświęcił i biedę wygonił. Droga ta, gdzie stoi kapliczka słynęła w okolicy, z tego, że często ludzie nie mogli do domu wrócić gdy noc nadchodziła. Mówili, że byli w takim otoczeniu, że nie mogli się przebić przez to co widzieli. Kapliczka musiała powstać dawno, bowiem jest już zaznaczona na mapach z 1880 roku.

Tuż przed wojną kapliczkę zdewastował umysłowo chory Mikołaj Chomycia, który porozbijał okna i wyrwał drzwi. Przeganiał też polskie, niemieckie i ukraińskie dzieci, które zbierały się przy kapliczce i tutaj śpiewały. W czasie wojny kapliczka w okolicy Borowej Góry została zniszczona przez sowietów, w Baszni kapliczka została porozbijana. W 1944 roku gdy UPA spaliła Basznię, rodzina Dopiry wyjechała na Ukrainę. Wtedy kapliczka straciła swego gospodarza i zajęli się nią nowi mieszkańcy Baszni. Relacja pochodzi z książki: „Basznia Zarys Dziejów”.

Interpretacja

To bardzo ciekawa historia, związana z wiejskimi legendami o miejscach gdzie straszy i obrzędach magiczno-religijnych, które takie miejsce odczarowały, czy też odpędziły złe duchy. Ciekawe jest to, że nieopodal tej kapliczki znajduje się cmentarz. Pokazuje to, że zwidy u ludzi nie brały się z niczego. Wystarczyła nekropolia, by w jej okolicy działy się rzeczy dziwne i nadprzyrodzone. Mimo iż święty Jan kojarzony był głównie z ochroną przed powodzią, to tutaj mamy wykorzystane inne możliwości, jakie posiadał, czyli ochrona przed duchami.