Archiwa kategorii: Od Powietrza

Krzyżak – Nowiny Horynieckie

krzyzak

Krzyż usytuowany jest na polach, w Nowinach Horynieckich, niedaleko Niwek Horynieckich, przy prywatnym terenie. Napis na nim, po Polsku, to nieznacznie zmodyfikowana formułka modlitewna, związana z drogą krzyżową: Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez krzyż i mękę swoją odkupił świat. A oto napis na krzyżu:

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste
żeś przez krzyż odku…

Zmiłuj się nad nami

1863

Napis jest urwany, bo krzyż jest klejony jakimś szarym klejem, który pewnie zakrył część napisu. Nie ma to większego znaczenia, bowiem napis po pierwszym wersie, od razu wskazuje na związek z drogą krzyżową. Krzyż ten, przed wojną stał na ostatnim skrzyżowaniu, gdzie kończyła się wioska, a nieopodal był folwark na Niwach. Można by ten krzyż zostawić i uznać za anonimowy, gdyby nie pewne szczegóły. Otóż na podstawie krzyża, jest wyrytych mnóstwo krzyżyków, a także zarysów liter. Czy był to jakiś chuligański wybryk miejscowych, czy może miało to związek z tym, że może to być mogiła, a każdy krzyżyk to nieboszczyk? Inskrypcja, która na nic konkretnego nie mówi i data, mogą wskazywać na jakąś zarazę w wiosce. Od miejscowych można się dowiedzieć, że co jakiś czas w wiosce pojawiała się jakaś zaraza, tyfus, czerwonka czy inne dopusty. Nawet około 20 lat temu w samym Horyńcu mieliśmy panującą epidemię żółtaczki. Kwestia występowania różnych epidemii we wioskach, nie jest dokładnie w naszym regionie opisana. Często mogły to być lokalne, małe zarazy, ale dla wioski miało to związek z gniewem bożym, więc często stawiono na pamiątkę ustąpienia, a zarazem jako podarunek, by zaraza już nie wróciła.

Morowe powietrze na przysiółku Nowin Horynieckich

od pow niow

Krzyż stoi nieopodal skraju lasu, obok potężnego wąwozu na nieistniejącym już przysiółku Nowin Horynieckich. Najlepiej tam trafić, idąc na północną stronę Nowin, za wąwozem, przecinającym wioskę na pół. Tam na końcu szukamy dróżki leśnej, która okrąża potężne wąwozy. Po drugiej stronę tych wąwozów, w lasku zobaczymy drzewa owocowe. Tam właśnie mieszkało kilka rodzin i zapewne jeden z gospodarzy wystawił sobie krzyż z taką inskrypcją w języku Polskim:

Od powietrza głodu moru ognia i wojny

Wybaw nas Panie

Nie mamy daty, ale śmiało można przypuszczać, że to krzyż z okresu I Wojny Światowej. Wskazuje na to forma wykonania krzyża i sama inskrypcja. Tutaj w Nowinach, miała miejsce epidemia cholery, na którą zmarło wielu mieszkańców, którzy chowani byli przy kapliczce w centrum wioski. Tam też przy kapliczce stoi krzyż, upamiętniający podobną inskrypcją wydarzenia związane z wojną.

Sam krzyżyk wydaje się klasyczny, bowiem ma dwie Maryjki i postać ukrzyżowanego. Zamiast Titulus’a mamy za to magiczną rozetkę. W samej inskrypcji, zastanawiające może być wsadzenie to modlitwy „moru”. Wygląda na to, że mieszkańców mogło „morowe” najbardziej gnębić.

Czaszka i Piszczele na Majdanie – Stara Huta

czerwielki dziaczach

Krzyż jest usytuowany w lesie. Znalezienie go w porze, kiedy są liście na drzewach jest bardzo trudne. Wskazówką do odnalezienia go, może być sąsiedztwo bunkra u stóp masywu Wielkiego Działu, jego zachodniego czoła. Napisy na nim są bardzo płytko ryte i przez to bardzo niewyraźne. Można tylko zrekonstruować napis, na podstawie podobnych inskrypcji:

Ten krzyż postawiono staraniem obywatela Pete Czereczona

Roku Bożego 1880

Brzmienie pierwszej części inskrypcji: „Ten krzyż postawiono staraniem” może brzmieć troszeczkę inaczej. Litery są chaotyczne, niepełne, a w imieniu Pete mogły się z czasem zatrzeć ostatnie litery. Na pewno słowo ‚obywatel’, nazwisko i data, jest dobrze widoczna. Od razu rzuca się w oczy słowo obywatel, jest ono unikalne na krzyżach z tego okresu i kojarzy się z komunistycznymi sympatiami. Drugą dość niezwykłą sprawą na krzyżu, jest nazwisko fundatora. Okazuje się, że ta sama rodzina gospodarzy z Majdanu ufundowała dwa krzyże kamienne, jeden na początku wioski, drugi na peryferiach drugiego końca.

Krzyż ozdobiony jest bardzo ciekawym symbolem czaszki i piszczeli, przez co może wskazywać na jakieś związki fundacji z zarazą. Dodatkowymi elementami ozdobnymi są klasyczne skróty: Titulus na górnej belce i imionami Chrystusa na bocznych belkach krzyża. Żeby było jeszcze ciekawiej, mamy przy tych skrótach „kwiatki”. Sześcioramienne rozetki są dość specyficznym symbolem. Mogą mieć one znaczenie magiczne. Warto pamiętać o tym, że sztuka ludowa była naszpikowana magiczną symboliką, czasem stosowaną z pokolenia na pokolenie, nie do końca wiadomo współczesnym, w jakim celu, będąc już tylko tradycją. Następnym ozdobnikiem są romby, po obu stronach trzonu krzyża.

Czy w Starej Hucie w okolicy 1880 roku pojawiła się jakaś zaraza? Obecnie trudno to ustalić. Jednak niedawno miało miejsce ciekawe zdarzenie. Mieszkaniec Huty Starej, potrzebował piasku i postanowił go sobie trochę wykopać. Niestety trafił na dużą ilość ludzkich kości. Szybko dół zakopał i sprowadził księdza. Odprawiono stosowne nabożeństwo i postawiono duży brzozowy krzyż w tym miejscu. Nie jest to w pobliżu Majdanu, ale na drugim końcu Starej Huty, ale można przypuszczać, że jest to jakaś anonimowa zbiorowa mogiła. Być może są to zmarli podczas jakiejś zarazy?

Czaszka i piszczele w Szałasach

sal

Kolejne pola, zaczynając od Góry Brusno, można nazwać od wiosek, które kiedyś tutaj istniały. Najbliżej Góry Brusno są Chmiele, za nimi na północ, oddzielone wąwozem i małym laskiem są pola Szałasów. Jadąc drogą skrajem pól, musimy udać się na drugi koniec, gdzie ogranicza nas też wąwóz. Tym skrajem trzeba iść, aż na kumulację terenu i z niej w dole zobaczymy ten krzyż na środku pola.

Krzyż ma trzy zapisane ściany (foto pierwszej, drugiej, trzeciej):

Ten krzyż święty postawiły Sałasi

Zbaw Panie lud Twój i błogosław dziedzictwu Twemu

Rok 1875

Pod datą ciąg liter: cz 7 Hrinojar..o

na jednym z boków: 80 Jurko Giruń

na drugim boku: 50 Fidorin Szibczyk

Z powodu podobieństwa formy, okresu, oraz symbolu czaszki i piszczeli pod Chrystusem, zaliczyć go można do grupy mogącej mieć związek z jakąś zarazą.

O ile pierwsza część napisu wydaje się prosta, to linijka na samym dole, pod datą, wydaje się chaotyczna. Także napisy na bokach, są nieco niejednoznaczne. Mogą to być imiona i nazwiska fundatorów krzyża, ale raczej, jak mówi pierwsza część, wioska fundowała krzyż. Dziwne przy tych nazwiskach, wydają się liczby. Krzyż będzie wymagał dopracowania.

Pamiątka strzymania cholery – Icków Ogród

zaraza

W okolicy uroczyska Rude Bagno, kilkadziesiąt metrów od drogi Jacków Ogród – Dębiny, znajdziemy dróżkę, która kiedyś prowadziła do przysiółka Michalec. Tam w 1915 roku, mieszkańcy wioski, postanowili zrobić cmentarzyk dla tych, którzy umarli na cholerę. Stoi tam do dziś kamienny krzyż, z napisami po Polsku:

Na pamiątkę strzymania cholery w światowej wojnie

13 10 1915

Musiał stać tutaj wcześniej inny krzyż, może drewniany, bo obecny ma datę 1935. Przed wojną, Jacków Ogród, nosił nazwę: Icków Ogród (Ickowina, a obecnie Jackowina). Nazwa ta powstała dlatego, że mieszkało tutaj dużo Żydów. Wybranie tej okolicy na cmentarzyk, mogło się wiązać z tym, że właśnie na tym przysiółku umierali ludzie. Po drugiej stronie drogi, są też ciekawe bagna, nazywane Kijowymi. Tutaj, w czasie potopu szwedzkiego, miejscowi chłopi zwabili rajtarów, pobili ich kijami i potopili w bagnach. To miejsce, za rzeką w okolicy bagien, wydaje się idealne, by „zakopać zarazę”.

Krzyż ten, jest jednym z niewielu, na którym inskrypcja wspomina o intencji. Wiele Ukraińskich krzyży ma tylko datę, tekst modlitwy i czasem fundatora. Te informacje, nie pozwalają do końca ustalić, po co został wystawiony dany krzyż.

Czaszka i piszczele w Zaniemicy

zanemica

Mało znany i stosunkowo trudno dostępny krzyż, usytuowany na skraju pól, nieistniejącej już wioski Zaniemica. Trafić do niego można, jadąc na przykład, z Niwek Horynieckich, drogą w stronę śródleśnego jeziorka, obok niego, jedziemy leśną drogą w górę, na płaskowyż. Wyjeżdżając z lasu, znajdziemy się na polach, otoczonych wokół lasem. Szukamy drogi, przecinającej pola na pół. Gdzieś pod lasem, po drugiej stronie, obok ambony na polach, w krzakach stoi ten krzyż.

Napis na nim, niewiele nam powie, jest to tylko klasyczna formułka i data:

Zbaw Panie lud Twój i błogosław dziedzictwu Twemu

1875

Tego typu krzyże, są uznawane, za związane z jakąś zarazą, która pojawiła się w wiosce. Można przypuszczać, że gdy ustąpiła, postanowiono na najbliższym strategicznym miejscu, postawić krzyż, który by nie wpuścił więcej zarazy do wioski. Takim miejscem, zazwyczaj były drogi, które się krzyżowały, wlotowe do wiosek, a tutaj mieliśmy dość niezwykłe skrzyżowanie. Nie dość, że krzyżowały się tu dwie drogi, to jeszcze trzecia, z Zaniemicy, tutaj wchodziła.

Krzyż, został uzbrojony, w klasyczny Titulus Crucis, na górnej belce i skróty imienia Chrystusa na ramionach. Na środku, jest zdekompletowana postać „ukrzyżowanego”. Pod nogami, klasyczny symbol, dla tego typu krzyży, z tej epoki: czaszka i dwa skrzyżowane piszczele.

Krzyż Powietrzny przy kapliczce – Nowiny Horynieckie

nowi

W Nowinach Horynieckich, przy kapliczce Sobieskiego, stoi ciekawy krzyż. I Wojna Światowa, prowadzona była w latach 1914-1918, stąd data na krzyżu, wskazuje raczej okres w wiosce, kiedy było bardzo źle i doskwierały: Powietrze, Głód, Ogień i Wojna.

Od powietrza, głodu, ognia i wojny, zachowaj nas PANIE

Ma taki napis, wiele znaczeń. Najczęściej, wiąże się go z zarazami, jakie chciano odstraszyć z wioski. Data 1920, w tym przypadku, powinna być czasem postawienia krzyża. Wtedy to, powinno się w Nowinach dopiero uspokoić, po zawierusze wojennej.

W 1915 roku, w czerwcu, miała miejsce w Nowinach duża bitwa, miało zginąć około tysiąca ludzi. Austriacy napierali na Rosjan, usadowionych na wzgórzach Nowińskich i ginęli tutaj, jak przysłowiowe muchy, od ognia z karabinów. Możemy sobie wyobrazić krajobraz po tej bitwie. Spalona wioska, spalone zasiewy, wszędzie trupy i jęki setek rannych żołnierzy, leżących dosłownie w każdym miejscu, obok trupów. Apokaliptyczny krajobraz, musiał pozostawić niezatarte wrażenie, w pamięci miejscowych. Za jakiś czas, musiała się pojawić zaraza, wśród miejscowej ludności. Zazwyczaj, była ona traktowana, jako Gniew Boży. Trudno było wymyślić, prostym ludziom, inną przyczynę. Dlatego też, próbowano modłami, procesjami, przebłagać Boga, by swój gniew powstrzymał. Gdy to wreszcie nastąpiło, stawiano w podzięce krzyż. Ciekawostką jest tutaj to, że okolica kapliczki stała się wtedy miejscem, gdzie postanowiono zakopywać zmarłych na zarazę. Do dziś widać, nieznaczne mogiły, wokół kapliczki i krzyża. W wielu wioskach powinny być cmentarze choleryczne, w Nowinach, jest on przy kapliczce i stanowi nieznany szerzej historyczny fakt. Brak głębszego zainteresowania tą kapliczką i historią, sprawił, że na tablicy informacyjnej, mamy datę stoczonej dużej bitwy w 1914 roku, co jest nieporozumieniem. Zarówno w Bruśnie Nowym, jak i tutaj w Nowinach, bitwa miała miejsce w 1915 roku, w czerwcu. Na krzyżu porucznika Wittmanna, mamy dokładną datę kiedy poległ w tej bitwie: 20 czerwca 1915 rok.

Gdy przyjrzymy się dokładniej krzyżykowi, to figura Chrystusa i dwóch Marii, jest w wielu miejscach identyczna. Musiał wtedy jeden z Bruśnenskich kamieniarzy hurtowo produkować takie krzyże.

Czaszka i Piszczele – krzyż na cmentarzu w Bruśnie Starym

brusno morowy cm

Na cmentarzu, w Bruśnie Starym, możemy znaleźć nie tylko nagrobki, ale też krzyże innego rodzaju. Ten krzyż akurat, jest powiązany ze śmiercią, i być może, pod nim, jest jakaś zbiorowa mogiła. Usytuowany jest ,mniej więcej, w środku cmentarza. Góruje nad innymi, jest bardzo wysoki.

Napisy na nim, to „klasyczna formułka” w wersji skróconej, data i fundacja (foto TUTAJ). Tłumaczenie wygląda tak:

Zbaw Panie lud Twój i błogosław dziedzictwu Twemu

rok 1869

Staraniem цалой Gromady

Krzyż, ozdobiony jest na ramionach napisami: na górnym; Tytułem i na bocznych; skrótami imienia Jezus – Chrystus. Na krzyżu, pod sylwetką ukrzyżowanego, który ma piękną ludową formę, mamy czaszkę i dwa skrzyżowane piszczele. Ten charakterystyczny symbol, nakazuje zakwalifikować go do krzyży morowych. Wygląda na to, że w tym okresie, musiała w Bruśnie panować zaraza

Morowy na Łuhu – Dziewięcierz

łuh krzyż

Krzyż usytuowany jest, parę metrów przy drodze, między Dzięwiecierzem PGR, a wjazdem na przysiółek Słotwina, na lekkim zakręcie, po stronie północnej. Tam też, w okolicy, mają swój ostry zakręt tory kolejowe. Nie było tam zabudowań, tak jak teraz, tylko droga, która prowadziła na stację kolejową, z przysiółka Dzieięcierskiego: Łuh. Stał więc krzyż, przy drodze, która prowadziła ze stacji, i przecinała inną. Idealne miejsce dla jakiegoś ditka, czy zarazy.

Napisy na krzyżu, są niestety zdekompletowane przez czas. Są porozrzucane po krzyżu. Foto frontu TUTAJ, i tył TUTAJ. Z przodu mamy klasyczną formułkę, datę na podstawie:

Zbaw Panie lud Twój i błogosław dziedzictwu Twemu

1891 rok

Z tyłu jest, niestety, zdekompletowany napis, mówiący o fundatorze:

…. staraniem Hryc t …

Trudno odczytać szczątkowe napisy. Możemy się tylko domyślać, że na początku pisało, coś w rodzaju: Ten krzyż powstał staraniem – i tutaj było imię, być może Hryc i nazwisko. Śmiało można przypuszczać, że był to mieszkaniec przysiółka Łuh.

Na ramionach krzyża, mamy ciekawy zabieg. Są zdobienia, w formie kwiatków, i obok nich, klasyczne skróty, na górnym Tablica, na bocznych, oznaczające Jezus – Chrystus.

Pod stopami ukrzyżowanego, dość niespotykana forma skrzyżowanych piszczeli, bez czaszki. Te piszczele, nakazują domniemać, że to krzyż morowy, wystawiony przez jednego z mieszkańców przysiółka Łuh. Zapewne w okolicy roku 1891, panowała tutaj zaraza. Trzeba też wziąć poprawkę na to, że równie dobrze, mógł to być na początku drewniany krzyż, potem zastąpiony, po latach kamiennym pomnikiem.

Kamienna Karawaka – Brusno Stare

karawaka

Krzyż umiejscowiony jest, w Bruśnie Starym, gdzie kiedyś, były zabudowania wiejskie. Najlepiej go odnaleźć, idąc drogą z Polanki Horynieckiej, w stronę stadniny koni. Tam, gdy znajdziemy krzyż przy drodze, przy którym straszy, możemy przejść przez pole w las wioski Brusno Stare. Kierując się kilkustopniowym odchyleniem na zachód, wejdziemy w las wymieszany z sadem, gdzie tuż przy skarpie wąwozu, ten krzyż czeka na odwiedziny. Niestety nie ma żadnych napisów. Jedynym elementem, który może zwrócić naszą uwagę, jest wyryty dość niezwykły symbol. Jest to krzyż z trzema ramionami, na dodatek każde z tych ramion, jest też przecięte.

Taki symbol, jest znany, jako krzyż papieski. Niestety rycie krzyża papieskiego, wydaje się bezsensowne, stąd szukając innych trójramiennych krzyży, znajdujemy ślad w postaci karawaki, czyli krzyża, chroniącego przed morowym powietrzem. Zdjęcie nie odzwierciedla dokładnie rzeczywistości. Krzyż ten ma trzy ramiona, największe jest najniżej, wyżej krótsze i na samej górze, prawie zamazana jest najmniejsza belka.

Ekipa OR-BAD, już od wielu lat, zajmuje się poszukiwaniem zaginionych krzyży. Ten krzyż, jest właśnie efektem takich poszukiwań. Foto z pierwszego namierzenia:

karawaka brusno (1)

To wyszukiwanie, jest bardzo specyficzne, gdyż skupione jest na najstarszych krzyżach, jakie istniały w tej okolicy. Na obecną chwilę, zlokalizowano dwa takie obiekty, trzeci w formie szczątków. Według podań, w okolicy Brusna powinno być kilka krzyży związanych z Janem III Sobieskim, w tym dwa, lub trzy były w Bruśnie Starym. Czy jest to jeden z tych, związany z Sobieskim? Trudno wyrokować, bowiem symbol jest raczej związany z inną dziedziną.

Sam krzyż, ma bardzo dziwną budowę. Po pierwsze, jest zbudowany z innego rodzaju kamienia niż większość starych krzyży. Ma asymetryczne ramiona i w ogóle, nie wpisuje się w tradycję kamieniarki bruśnieńskiej. Najstarsze krzyże bruśnieńskie, miały specyficzną podstawę z kamienia, w którą były wtykane. Następnie pojawiały się krzyże ze schodkowymi podstawami. Ten, jest dość niezwykły, bo nie miał podstawy, tylko był dosłownie wbity w ziemię. Z czasem zapadał się coraz głębiej, a z powodu postawienia przy skarpie, kilkadziesiąt lat temu padł i „udawał kamień”. Dzięki temu przewróceniu i akcji ekipy OR-BAD, mającej na celu postawienie go, możemy zobaczyć jak wygląda trzon, który jest pod ziemią:

karawaka brusno

Jak widać, tkwi on jeszcze około metra w ziemi i ma bardzo niedbałe zakończenie, pokazujące, że miał tkwić w ziemi (oczywiście istnieje możliwość, że od dołu został obłupany, albo rozbity, ale badanie ziemi pokazało, że był tam tylko lity piach).

Intencją jego wystawienia, wydaje się być ochrona przed morowym powietrzem. Karawaki przywędrowały do Polski, już w połowie XVI wieku i powoli się rozprzestrzeniały. Ale w tym przypadku, należy uznać głównie wpływy prawosławne, bowiem to miejscowy duchowny, był odpowiedzialny, za wyszukiwanie sposobów na morowe powietrze. Stare rytuały i sposoby na panujące zarazy, są niezwykle barwnymi opowieściami. Była to walka, z bliżej nieokreśloną zarazą, która przybywała do wiosek drogami, stąd przy wlotach do wiosek najczęściej stawiano takie krzyże. Dokładniejsza historia karawaki, na stronie: kapliczki.org.pl

Najprostszą interpretacją takiego krzyża, może być też aspekt zdobnictwa ludowego. Niekoniecznie, muszą mieć one jakieś szczególne znaczenie, może to być krzyżykowanie, jako motyw ozdobny. Ale czy krzyże, były bez powodu ozdabiane?