Archiwa kategorii: Krzyż z krzyżykami

Doliny – Krzyż Makuszkowa

dolin2

Lokalizacja

Krzyż znajduje się w okolicy wioski Doliny. Aby do niego trafić, trzeba wjechać drogą, która stanowi element trasy rowerowej, biegnącej skrajem lasu w kierunku Starego Lublińca. Mijamy pierwszy przystanek trasy rowerowej i koło 100 metrów dalej, tuż za krzyżem w brzozach znajdziemy interesujący nas obiekt.

Inskrypcja

Zbaw Panie lud Twój, i błogosław dziedzictwo Twoje

1848 dnia 1go czerwca

Napis z tyłu, w tłumaczeniu mogą się znaleźć błędy:

Wystawił Feodorom Makuszkow

Opis Obiektu

Inskrypcja jest napisana w języku staro-cerkiewno-słowiańskim, co utrudnia jej odczytanie. Na tablicy z przodu inskrypcja niestety w połowie odpadła, ale od razu widać że jej pierwsza część to znany nam Troparion. Pod nim było coś napisane, ale praktycznie nie da się tego odczytać. Na samym dole dość wyraźnie widać datę: 1848 dnia 1go czerwca – 4 w roku może być inną cyfrą, gdyż jest zamazana, natomiast 1 z miesiąca przedstawiona jako długa ukośna kreska może mieć inne znaczenie. Z tyłu krzyża mamy bardzo ciekawy wzorek zygzakowaty. Natomiast na tylnej tablicy napis w staro-cerkiewno-słowiańskim, który trudno jednoznacznie przetłumaczyć, zapewne jest to fundator o nazwisku Makuszkow.

Krzyż ten ma na sobie wyrytych sporo różnych napisów, oraz krzyżyków, co nakazuje przypuszczać, że mógł być postawiony na pamiątkę pokonania jakiejś zarazy. Z drugiej strony rok 1848 – kilka tygodni po zniesieniu pańszczyzny nakazuje domyślać się, czy jego wystawienie nie miało jakiegoś związku z pańszczyzną.

Jest to bardzo ciekawy obiekt, bardzo stary, ma niespotykany kształt i wzornictwo, nawet mimo uszkodzeń stanowi dużą gratkę dla pasjonatów kamieniarki bruśnieńskiej. Przed wojną w okolicy były tylko pola, łąki i mokradła. Krzyż ten jeszcze w lecie tego roku (2014) był zaniedbany, brudny, ale dzięki działaniom Gminy Cieszanów i „kamiennego ramienia” Stowarzyszenia Folkowisko odzyskał blask. Działania jakie przy nim podjęto to: czyszczenie, odgrzybianie, oraz stabilizacja podłoża. Z powodu jego „kruchości”, niedługo podjęte zostaną zabiegi konserwujące.

doliny2

Świdnica – Krzyż przy którym straszy

swidnica

Lokalizacja

Krzyż stoi w lesie, przy drodze, która prowadzi ze Świdnicy w stronę Puchaczy. Przy nim jest skrzyżowanie leśnych dróg.

Inskrypcja

Niestety nie posiada napisów, tylko słabo widoczną datę: 1909 rk.

Opis Obiektu

Na uwagę zasługuje rzucająca się w oczy rozeta na krzyżyku (nazywana też gwiazdką szczęścia) – jest to coś w rodzaju magicznego symbolu (solarnego) przynoszącego szczęście, który występuje w całych Karpatach i Tatrach. Na środku krzyża, w jego dolnej części (pod częścią z datą) znajdują się słabo zarysowane dwa krzyżyki, podobne, ale w większej ilości można znaleźć na krzyżach w Nowinach czy Puchaczach. Krzyż ten wygląda na bardzo tajemniczy i w rzeczy samej taki jest, bo wiąże się z nim ciekawa historia.

Po wojnie, w Świdnicy, pewna zakochana para spotkała się pod tym krzyżem wieczorem. Kochali się oni bardzo, ale ponieważ on był za biedny, a ona za ładna (inna wersja mówi, że miała tak zwaną zajęczą wargę i to się nie podobało rodzicom) nie mogło dojść do ślubu. Mężczyzna postanowił ją zabić, pod tym krzyżem, z rozpaczy, ale nie wiedział, że była w ciąży. Od tamtego czasu, przy tym krzyżu straszyło. (legenda ta ma różne wersje) (wer. poprawiona I)

Gorajec – krzyż Syhła

sigla

Przed wojną na północ od Gorajca był przysiółek Syhła. Dziś żeby go znaleźć, najlepiej pojechać asfaltową drogą leśną, która prowadzi z Gorajca na Łówczę. Jedziemy nią kilkaset metrów, aż zobaczymy asfaltową drogę boczną po lewej. Jedziemy nią, mijamy po prawej skrzyżowanie, około 100 metrów dalej szukamy po lewej drogi leśnej. Jedziemy nią prosto. Gdy z prawej miniemy paśniki dla zwierząt, to kilkadziesiąt metrów przed sobą, po lewej stronie drogi dostrzeżemy interesujący nas obiekt.

Napisy ma po Ukraińsku. Dobrze widoczny jest tylko tekst Troparionu na ramionach krzyża, jeżeli coś pisało poniżej, to uległo zatarciu. Ciąg dalszy inskrypcji mamy z tyłu. Tam mamy fundatora krzyża. Niestety nie da się do końca odczytać tego napisu, bowiem został on czymś zamalowany, trochę lica kamienia odpadło, co tworzy tylko płytki zarys.

Zbaw Panie lud Twój, i błogosław dziedzictwo Twoje

tył krzyża:

Michał… Fundator…

Wśród miejscowych krąży opowieść, jakoby był to krzyż pańszczyźniany. Niestety nic na to nie wskazuje. Głównie dlatego, że tego typu pomnik postawić powinna wioska, a tutaj mamy fundatora. Dodatkowo na tym krzyżu jest wyrytych sporo krzyżyków, podobnie jak w Nowinach czy na Puchaczach. Istnieje możliwość, że mógł on być postawiony na pamiątkę jakiejś zarazy, która tu wybuchła. Tego typu krzyża w Gorajcu właśnie brakuje. Przed wojną krzyż ten stał na rozwidleniu dróg, które prowadziły do przysiółka Syhła. Zazwyczaj w oddali do domostw, na skrzyżowaniu czy rozwidleniu dróg, stawiano krzyże związane z zarazą, bo uważano, że morowe powietrze przybywa drogą. Oczywiście mógł on też pełnić rolę krzyża pańszczyźnianego, gdzie odbywały się uroczystości związane ze zniesieniem pańszczyzny.

Puchacze – Krzyż z krzyżykami

puchaczki

Krzyż znajduje się między wioską Puchacze a Podemszczyzną, mniej więcej w połowie drogi. Aby go znaleźć, musimy pojechać na koniec Puchaczy zielonym szlakiem. Gdy miniemy zabudowania i będziemy jechać lasem, po niecałym kilometrze drogi bacznie obserwujemy lewą stronę. Tam około 20 metrów od drogi, na pagórku stoi ten krzyż.

Napisy ma po Ukraińsku, oprócz Tytułu, znajduje się taka oto inskrypcja:

Ten krzyż postawiono staraniem gromady

RB 1868

Można przypuszczać, że przed wojną ten krzyż stał na rozwidleniu dróg, jakie wychodziły z Puchaczy w kierunku Podemszczyzny. Nie było tutaj zabudowań, ani lasu jak teraz. Były w okolicy rozległe łąki między strumieniami.

Krzyż ten jest niezwykły, bowiem jest on dowodem na to, że spotykane na innych krzyżach w okolicy rysowane odręcznie krzyżyki na podstawie i na krzyżu, nie były dawnym wandalizmem i pojedynczym wybrykiem, tylko jakąś tradycją. Istnieje możliwość, że krzyż mógł mieć związek z „morowym powietrzem”. Rok 1868 był okresem, gdzie fundacje prywatne były rzadkie, królowały natomiast „anonimowe” fundacje gromadzkie. Wieś zazwyczaj fundowała krzyż w bardzo ważnej intencji, dotyczącej całej wioski. Taką intencją mogło być przezwyciężenie dużej zarazy w wiosce. Nie pisano o tym na krzyżu, bowiem istnieje możliwość, że był to temat tabu. Kwestia występujących epidemii na ziemi lubaczowskiej w tym okresie, jest praktycznie nieznana. Niestety brak badań historycznych. W całym regionie jest dużo krzyży od roku 1844 do pierwszej wojny, które mają wspólne cechy, ale często żadnej historii. Częściowo odpowiedź dają „krzyże z czaszkami”, bowiem niektóre z nich są określane przez miejscowych jako powiązane z epidemiami.

Opisywany krzyż jest kluczowy, ze względu na ogromną ilość krzyżyków (TUTAJ fotogaleria). Krzyż w Nowinach Horynieckich ma identyczne krzyżyki i jest z podobnego okresu (1863 rok). Na ich podstawie można wysnuć przypuszczenia odnośnie rytych krzyżyków. Być może każdy krzyżyk, to ofiara epidemii, „podpisana” przez bliskich. Być może właśnie pod takim krzyżem grzebano zmarłych na zarazę. Tematem tabu nie była tylko zaraza, ale też samobójcy, także mogli być tam zakopywani. Czytając różne materiały na te tematy, dowiemy się, że właśnie pod krzyżami w oddali od wioski zakopywano tych, których nie można było na cmentarzu pochować. Właśnie takich krzyży w naszym regionie brakuje, które były by powiązane z pochówkami poza cmentarzami.