Archiwa kategorii: Horyniec

Polanka Horyniecka – krzyż Nadstawnego

nadstawny

Lokalizacja

Usytuowany na kumulacji terenu pól Polanki Horynieckiej, w stronę Brusna Starego paręnaście metrów od drogi, na miedzy.

Inskrypcja

 189…

Zbaw Panie lud Twój i błogosław dziedzictwu Twemu

Ten krzyż utworzył Joan Nadstawnij

Opis Obiektu

Widoczny upływ czasu, zatarł niektóre ślady, między innymi datę. Mamy tylko jej trzy pierwsze cyfry: 189 – czwartą, jest być może ósemka. Data ta, nakazuje umieścić krzyż w przedziale czasu – ludowej twórczości kamieniarzy z Brusna Starego.

Mamy tutaj dość ciekawy krzyż, bowiem nie ma na nim Jezusa, tylko jest ręcznik, ewentualnie prześcieradło. Przedstawienie takie, może oznaczać Chrystusa Zmartwychwstałego, ewentualnie ozdobę z tradycyjnym ręcznikiem. Na górnym ramieniu, mamy klasyczny Titulus Crucis – czyli tabliczka z opisem winy Chrystusa.

Nazwisko Nadstawny wydaje się swojskie, występowało w Bruśnie i do dziś potomkowie mieszkają w tym regionie. Ciekawym elementem fundacji, jest słowo „созда”. Zazwyczaj, mamy w takich miejscach słowa typu ufundował, lub postawił, tutaj być może mamy określenie mówiące dosłownie o osobie, która ten krzyż zrobiła. Stał on przed wojną, tak jak teraz, przy drodze, w polach, dlatego był to klasyczny krzyż polny, który miał chronić pola gospodarza przed złymi mocami.

Niezwykłą panoramę z tym krzyżem, obrazującą całą okolicę wykonał Tomasz Mielnik, znany regionalny panoramista, aby ją zobaczyć, trzeba przejść na stronę: www.lubaczow360.pl

NEPOMUK: Nowiny Horynieckie – kapliczka Sobieskiego

fot. Tomasz Mielnik

fot. Tomasz Mielnik

Lokalizacja i Otoczenie

Kapliczka znajduje się na wschodnim skraju wioski przy drodze od strony pól.  Łatwo ją odnaleźć, bowiem stoi na kumulacji terenu i jadąc drogą nie da się jej nie zauważyć.

Obiekt ten znajduje się w dość niezwykłym otoczeniu, idealnie komponuje się z krajobrazem co zauważyło wielu fotografów i namiętnie przyjeżdżają tutaj, by fotografować w różnych okolicznościach ten obiekt. Niedaleko na północ mamy potężną dolinę, w której płynie strumyk, na jej brzegach po jednej i drugiej stronie położona jest wioska. Od  wschodu mamy wzniesienie nazywane Pańską Górą. Po bokach są inne pagóry poorane głębokimi dolinami. Kapliczka stoi w miejscu, gdzie płaskowyż tarnogrodzki (składowa Kotliny Sandomierskiej) przechodzi w Roztocze. Widać to patrząc na okoliczne widoki. Od wschodu i północy mamy pas wzniesień roztoczańskich, a od południa i zachodu rozpościerają się widoki na spłaszczony krajobraz płaskowyżu tarnogrodzkiego. Ciekawostką tutaj jest to, że stając w okolicach kapliczki, w oddali zobaczymy widoki roztaczające się na dziesiątki kilometrów. Przy odpowiednich warunkach dostrzec można tutaj nawet Karpaty. To dość niezwykłe usytuowanie kapliczki sprawia, że stanowi ona wymarzony pejzaż dla artystów.

Opis Obiektu

Jest to jedna z większych kapliczek regionu i możliwe że najstarsza. Pierwotnie kryta była gontem, obecnie blachą. Na dachu jest sygnaturka, gdzie kiedyś był dzwonek. Ściany pierwotnie malowane były na niebiesko, zakończone ozdobnymi gzymsami, teraz mają biały kolor. Po bokach są okna, z tyłu nisza na fresk lub obraz. Od frontu drzwi z dwoma niszami na figurki i nad drzwiami także nisza na figurkę. W środku podłoga z kamienia bruśnieńskiego. Mamy tam mały ołtarzyk, gdzie stoi stara figura Jana Nepomucena (kliknij TUTAJ by zobaczyć. Jest to bardzo ładna rzeźba, z klasycznym przedstawieniem świętego w „teatralnej” pozie, z krzyżem w jednej ręce i gałązką palmową w drugiej.

Historia

Wbrew powszechnej opinii, nie jest to kapliczka poświęcona św. Janowi Nepomucenowi. Powstała ona według podań w czasach Jana III Sobieskiego. Tutaj: or-bad.horyniec.info – można znaleźć dokładniejszą historię związaną z wyprawą Jana III Sobieskiego na czambuły tatarskie, kiedy to właśnie przez Nowiny w 1672 roku przejeżdżał Sobieski i tutaj rozbił jeden z oddziałów tatarskich, za to w podzięce uwolnieni z jasyru mieszkańcy Nowin i okolic wystawili tę kapliczkę:

Tymczasem w Nowinach, gdy Sobieski odbił jasyr, jeńcy w podzięce postanowili wybudować kapliczkę, na cześć Sobieskiego. Powstała ona z kamienia, który miał służyć do zrobienia traktu do przeprawy przez bagna. W kilka dni postawiono kapliczkę, nakryto gontem. Nie wiemy jakie miała pierwotnie wezwanie (choć z drugiej strony można śmiało ją nazwać Kapliczką Sobieskiego, lub wystawioną w podzięce za uwolnienie). Jan Nepomucen, którego imieniem nazywana jest owa kapliczka, świętym został wiele lato po śmierci samego Sobieskiego. Figurę świętego ufundował później mieszkaniec okolic Brusna Starego.

Figurka została przyniesiona według starszych ludzi przez „pana z Bredek”. Zapewne chodziło o zarządcę folwarku w obecnej Polance Horynieckiej. Owy pan miał ją kupić i wstawić do kapliczki w swojej intencji. Warto wziąć pod uwagę to, że kapliczka pierwotnie nie miała murowanego ołtarzyka jak teraz, jest on wtórny. Sama figurka jest z drewna lipowego, niestety czas odbił na materiale piętno. Korniki podziurkowały niczym sito figurę, dlatego Pana Janusz Burek, podjął się jej renowacji. Zalepił ubytki i pomalował od nowa figurę. On też zrobił ołtarzyk. Następnie w 2008 roku całą  kapliczkę odnowił Pan Leon Ważny, lokalny pasjonata, który odnawia też kamienne krzyże.

Interpretacja

Jest to jedna z wielu historii związanych z Nepomukami. Nieznana osoba wstawia do kapliczki figurę, czy tez wznosi kapliczkę w swojej prywatnej intencji. Święty Jan Nepomucen nie musiał być tylko powiązany z potokami i rzekami chroniąc od powodzi, pomagał także na inne sposoby. W Nowinach Horynieckich funkcjonuje też podanie, że kapliczka w Nowinach służyła do odpędzania burzy. Wystarczyło w czasie gdy zbliżały się chmury gradowe, pójść do niej i dzwonić dzwonkiem w sygnaturce, to rozpędzało chmury i dzięki temu nie spadał grad. W przypadku tego Nepomuka, śmiało można powiedzieć, że jest to najbardziej spektakularny obiekt w tym regionie. O urodzie samej kapliczki mogliśmy się jakiś czas temu przekonać, gdy zdjęcie panoramiczne ją przedstawiające zostało zakwalifikowane do 150 najlepszych zdjęć panoramicznych z całego świata na rok 2013 – poczytaj o tym TUTAJ. Panoramę tego miejsca w scenerii zimowej można pooglądać na stronie: www.lubaczow360.pl

Wólka Horyniecka – kapliczka strażnik

wolka

Lokalizacja

Kapliczka stoi przy asfaltowej drodze po prawej stronie, która biegnie z Wólki Horynieckiej do Huty Kryształowej. Wystarczy przejechać kilkaset metrów tą drogą od Wólki, by na nią trafić.

Inskrypcja

Strażnik Łowiska „Sokolik”

Uroczysko Wólka/Hor

Opis Obiektu

Jest to Kapliczka postawiona przez Koło Łowieckie Sokolik w Horyńcu, poświęcona św. Hubertowi. Ma ona za zadanie „chronić łowisko”. W okolicy jest więcej takich kapliczek ku czci św. Huberta, które są wystawiane przez Koła Łowieckie. Jest to kapliczka współczesna.

Horyniec – Krzyż w Kuzykach

kucery1

Lokalizacja

Krzyż znajduje się na terenie nieistniejącego przysiółka Kuzyki, nieopodal Kuczerów w lasach za zalewem horynieckim, niedaleko granicy. Najłatwiej odnaleźć ten nieistniejący przysiółek idąc niebieskim szlakiem od Radruża, przez Kolonię Radruż, potem przez las, mijając strumień Baszenka. Idziemy dalej pod górę, potem prosto drogą. Gdy zobaczymy, że nieopodal powoli teren będzie się obniżał, szukamy po lewej stronie małego jaru, ten krzyż stoi na takim rozwidleniu małych jarów, kilkadziesiąt metrów od drogi.

Inskrypcja

Zbaw Panie lud Twój, i błogosław dziedzictwo Twoje

Roku 1897 miesiąca luty dnia 12

Michał Kuzek i Maria Kuzek

Opis Obiektu

Inskrypcja zawiera klasycznie występujący na kamiennych krzyżach Troparion i datę wystawienia, (luty jest prawdopodobny, bo z napisu trudno to wywnioskować dokładnie). Mamy też fundatorów, zapewne małżeństwo Kuzek. Na starych mapach, w okolicy, gdzie znajduje się ten krzyż mamy nieistniejący przysiółek o nazwie Kuzyki. Należy domniemać, że jego nazwa pochodzi od rodziny Kuzyków, która tam mieszkała. Być może nazwisko, które jest uwiecznione na krzyżu było niepoprawnie napisane, co można wnioskować po innych napisach z błędami. Można przypuszczać, że autorem inskrypcji na pierwszej tablicy z Troparionem był kamieniarz, co widać po liternictwie, natomiast inskrypcję na drugiej tablicy wyrył ktoś inny.

Krzyżyk na tej figurze ma ładą ludową płaskorzeźbę z rozetą wyrytą na górnym ramieniu. Zapewne wokół krzyża rosły cztery lipy, ale do dziś przetrwała tylko jedna. Przypuszczalnie jest to krzyż polny, tutaj powinno być przed wojną rozwidlenie dróg, zapewne Michał Kuzek miał tutaj swoje pole, które chciał chronić przed klęskami. Można sobie też wyobrazić, jak w dawnych czasach na wiosnę ksiądz chodził święcić pola i zatrzymywał się przy krzyżach, gdzie odprawiano modły. Często zamożniejsi gospodarze stawiali przy swoich polach figury właśnie do tych celów.

Horyniec – Krzyż w Kuczerach

kuczery

Lokalizacja

Krzyż najłatwiej odnaleźć, jadąc z Wólki Horynieckiej leśną drogą asfaltową w kierunku Huty Kryształowej. Po przejechaniu około 3 kilometrów, przed ostrym zakrętem zobaczymy drogę leśną po lewej stronie, to tutaj przed wojną była droga w kierunku Kuzyków i Radruża, tutaj też w okolicy rozsiane były domy przysiółka Kuczery (Kuciery). Żeby odnaleźć ten krzyż, trzeba przejechać się kilkadziesiąt metrów dalej asfaltem i gdy dojrzymy po lewej starą zarośniętą drogę leśną, to niedaleko będziemy mieć ten krzyż.

Inskrypcja

Zbaw Boże lud Twój, i błogosław dziedzictwo Twoje

Fundator

………

1901

Opis obiektu

Krzyż był zapewne celowo rozbity. Mimo obicia pierwszej tablicy, da się zrekonstruować znany nam Troparion. Niestety druga tablica była bardzo dokładnie obita i zniszczono inskrypcję, można wywnioskować z pierwszych liter, że był tam fundator o nieznanym nam nazwisku i data 1901 rok.

Krzyżyk ma bardzo ciekawą ludową formę. Na górnym ramieniu stylizowana rozeta i Titulus.

Jest to bardzo ciekawe miejsce. Od zachodu i północy była tutaj droga i zabudowania wiejskie, od południa mieliśmy już granicę powiatu, a od wschodu rozciągały się pola Kuczerów. Zapewne były to pola gospodarzy, a najzamożniejszy z nich wystawił kamienny krzyż, służący do modłów dla miejscowych. Aspekt kamiennych figur z krzyżami należy rozpatrywać nie tylko pod kątem architektonicznym, oraz religijno – społecznym, ale także niezwykle ważnym elementem jest krajobraz w okolicy. Zazwyczaj krzyże wystawiane były na kumulacjach terenu, lub innych ciekawych miejscach. Opisana całość stanowi o tym, dlaczego te kamienne pomniki wiejskiej historii są tak ciekawe i wielu dziś potrafi organizować wyprawy do takich zagubionych krzyży. Nie liczy się sam obiekt, ale atrakcja, jaką jest cała okolica.

Horyniec – Pańszczyźniany? krzyż w Lesie Gajowym

beleckie

Lokalizacja

Krzyż jest schowany głęboko w lasach na wschód od Horyńca. Najlepiej go odnaleźć jadąc drogą asfaltową na początku Wólki Horynieckiej, która prowadzi w kierunku Huty Kryształowej. Trzeba przejechać ponad kilometr. Po lewej stronie będziemy mieć las. Gdy miniemy drewnianą kapliczkę myśliwską, to niedługo po tym miniemy po lewej pierwszą drogę leśną, jedziemy dalej aż trafimy na drugą, która jest położona niedaleko bagien i strumienia Baszenka. Powinniśmy nią jechać, aż trafimy na rozgałęzienia dróg polno-leśnych. Nieopodal na pagórku między czterema starymi lipami dojrzymy ten krzyż.

Inskrypcja

Na górnym ramieniu umieszczony jest Titulus i skróty imienia Chrystusa przy wyrytym krzyżyku. Poniżej klasyczne skróty: KT – czyli Włócznia i Trzcina z Gąbką, będące podstawowymi narzędziami Męki Pańskiej, potem skróty, które można przetłumaczyć jako: Miejsce Kaźni – Raj Boży. Pod nimi mamy znany nam Troparion:

Zbaw Panie lud Twój, i błogosław dziedzictwo Twoje

Pod Troparionem, oddzielony ozdobną falą (kotwicą) zamazany i zdekompletowany napis, z którego można odczytać tylko:

Pamiątka

……………

Onufry Hoj

F=

RB 1851

Opis Obiektu

Na przedwojennej mapie, nieopodal przysiółka Kuczery (Kuciery) usytuowana była osada Las Gajowy (Haj Lasowy). Na rozwidleniu dróg w wiosce, usypano mały pagórek i postawiono tam krzyż. Wokół zasadzono cztery lipy. Po inskrypcji można poznać, że to stary krzyż, bo napisy ma w staro-cerkiewno-słowiańskim. Niestety najważniejsze napisy uległy zniszczeniu, bowiem krzyż był złamany. Tym bardziej szkoda, bo są przesłanki ku temu, że mógł to być krzyż pańszczyźniany. Napis PAMIĄTKA – praktycznie w tych latach nie był do niczego innego używany, jak do upamiętniana zniesienia pańszczyzny. Mimo iż nie mamy tutaj daty 1848, to nie ma większego znaczenia, bowiem w wielu miejscach krzyże pańszczyźniane wystawiane były kilka lat po tym wydarzeniu. Także trudno znaleźć w tym okresie jakiekolwiek inne krzyże.

Ciekawostką na tym krzyżu jest data 1851, gdzie jedynki są symbolicznie zakończone kotwicami. Można to odczytywać symbolicznie, jako symbol nadziei, albo jako szczególny element ozdobny. Jednakże można uważać, że jest to celowy zabieg o symbolicznym znaczeniu, bowiem w Horyńcu nad wejściem do kaplicy dworskiej, na herbie Stadnickich mamy datę 1818 gdzie jedynki mają formę kotwic. W latach 50tych Horyńcem władali już Ponińscy, którzy byli w konflikcie z horynieckim kościołem. Pewnie dlatego oddali grekokatolikom tę kaplicę w celu użytkowania jako cerkiew. Ponieważ często symbole i elementy ozdobne brano z cerkwi, to chyba jasne się wydaje, że symbol kotwic z dacie został zaczerpnięty właśnie z cerkwi w Horyńcu. Mimo iż Las Gajowy należał do gromady Radruż, to mieszkańcy wioski mieli trochę bliżej do cerkwi w Horyńcu, więc pewnie chodzili zarówno do Horyńca jak i Radruża. Z zasłyszanych opowieści o pańszczyźnie z Radruża można wnioskować, że pan tych włości był srogi. Koło swojego dworu miał mieć pień, po ściętym drzewie, gdzie karcił nieposłusznych chłopów. To na tym miejscu chłopi potem wystawili krzyż pańszczyźniany, ale nie dotrwał do naszych czasów. Mieszkańcy dalszych przysiółków pewnie też postanowili wystawić sobie taki krzyż. Potem służył on jako „kapliczka” do nabożeństw.

data

Horyniec – Turek w Lesie Gajowym

tata

Lokalizacja

Krzyż ten znajdziemy idąc za zalew horyniecki. Gdy przejdziemy około kilometra i miniemy ostry zakręt, niedaleko po prawej stronie zobaczymy prostą drogę przez las. To tutaj przed wojną była granica powiatowa. Musimy jechać nią ponad kilometr i wypatrywać nieopodal drogi po lewej stronie tego krzyża.

Opis obiektu

Kiedyś był to zamieszkały teren i wszędzie były osady. Akurat powinna tu biec też granica, horynieckiego majątku ziemskiego i Smolina Andruszewskich. Była to jednocześnie granica powiatów (Rawo Ruski z gminą Wróblaczyn i gromadą Radruż, która obejmowała na tym terenie Kuciery i Las Gajowy – Haj Lasowy). Biegła ona tam z lasu Dębisko i Kruszyna, dobijała do drogi z zalewu, w stronę Radruża idąc w główną drogę, w stronę Wólki Horynieckiej. Ta droga była granicą. Majątek Horyniecki obejmował las „Trusza”, a do Smolina należały już Kuczery i Las Gajowy.

Przed wojną, nieopodal krzyża były zabudowania wiejskie. Jego kształt, oraz rodzaj kamienia, wskazuje, że to bardzo stary krzyż. Śmiało można go zaliczyć do grupy krzyży mogilnych; „Turków”. Niestety brak napisów, oraz jakichkolwiek informacji (na tę chwilę) nakazuje snuć domysły. W roku 1629 w Budomierzu, Tatarzy założyli swój kosz, czyli bazę. Z tego miejsca wyruszali i do niego przywozili łupy oraz jasyr, czyli uprowadzonych ludzi. W te okolice z Budomierza było stosunkowo blisko, około 10 km. W okolicach Wólki Horynieckiej są podania związane z Tatarami. Być może, tutaj też pojawili się Tatarzy i zabili jakąś grupę ludzi. Pochowano ich zapewne w tym miejscu, tuż przy drodze i ustawiono krzyż. Do dziś rosną tam łany barwinków, a teren jest nieruszany. Można domniemać, że przez wiele lat, stał tutaj krzyż drewniany, a z biegiem czasu pojawił się kamienny.

Radruż – Krzyż przy Pasiece

radroz

Lokalizacja

Krzyż stoi po północnej stronie drogi Horyniec – Radruż. Jest to kumulacja terenu, od tego miejsca mamy obniżającą się drogę ku Horyńcowi i z drugiej strony ku Radrużowi.

Inskrypcja

Na dolnej części tej figury mamy niekompletną inskrypcję, jednak z tych kilku wyrazów da się odczytać element Troparionu Pokłonu Krzyżowi:

Krzyżowi Twojemu kłaniamy się Władco, i święte Twoje zmartwychwstanie wysławiamy

Ten krzyż Wasyl Dudycz postawił w roku 1903

Opis Obiektu

Przed wojną przy tym krzyżu było skrzyżowanie dróg, można było tutaj dojechać w okolice Hałani. Z czasem pola zostały scalone i droga zniknęła. Nieopodal mamy spory gaj, który nazywany jest przez miejscowych Pasieką, a to dlatego, że przed wojną ktoś miał tutaj pasiekę. Oto opis okoliczności odnalezienia kamiennej figury i naprawy ze strony: www.gerp.horyniec.net:

Najstarsi mieszkańcy Horyńca i Radruża (niestety już nieżyjący) wspominali o pięknym krzyżu, który stał przy lasku Pasieka koło Radruża w czasach przedwojennych. Zazwyczaj krzyże stawiano na skrzyżowaniach dróg. Ale wielokrotne poszukiwania GERP obiektu przy skrzyżowaniu z nieistniejącą już drogą z Radruża do kościoła w Horyńcu nie dały żadnego rezultatu. Po krzyżu ani śladu. Zagadkę pomogła rozwiązać mapa WIG z 1935 roku. W miejscu oznaczonym jako „Kruszyna” widać wyraźnie symbol krzyża. Okazało się, że szukaliśmy nie w tym miejscu i nie przy tej drodze co trzeba ;). Za laskiem Pasieka była druga droga z Radruża przez Hałanie do Nowin Horynieckich (stare mapy kryją w sobie jeszcze niejedną tajemnicę. W trakcie kolejnego poszukiwania, w miejscu dokładnie wyznaczonym przez nowoczesną technikę odnaleźliśmy podstawę krzyża. Oczywiście była całkowicie przykryta ziemią, a w pobliżu nie było (jak to zwykle bywa) żadnych innych części. Wydawałoby się, że sprawa zostanie już tylko w przekazach i na starych mapach. Jakież było nasze zdziwienie, gdy po kilku latach dowiedzieliśmy się, że w lasku Pasieka znajdującym się ok. 300 m. od tego miejsca leżą w błocie części jakiegoś krzyża. Okazało się, że idealnie pasują do naszej podstawy. Zasłyszana później historia od pracowników gospodarstwa rolnego pozwoliła na odtworzenie losów obiektu. więcej na stronie www.gerp.horyniec.net

Krzyż ten został wystawiony najprawdopodobniej przez Ukraińca o nazwisku Dudycz. Na inskrypcji pierwsze litery są odłupane, ale pozostały człon wskazuje na nazwisko, które widnieje na dwóch krzyżach w okolicy: w Sopocie i Radrużu. Sam krzyżyk ma bardzo ciekawą ludową formę, na ramionach mamy kwiatki, które zapewne są formą występujących w regionie rozet. Między tablicą z inskrypcją a krzyżykiem mamy płaskorzeźbę „kapliczki” z postacią, zapewne jest to Maryja w pozie modlitewnej. Ten stojący na skrzyżowaniu polny krzyż, wedle lokalnych zwyczajów miał chronić pola przed nieszczęściami: gradobiciem, suszą, czy też pożarem. Dawno temu, gdy ludzie byli uzależnieni od plonów na swoich polach, często powoływali się na siły wyższe, które miały chronić ich pola. Zazwyczaj na wiosnę szyły procesje przez pola, które były wtedy święcone. Zatrzymywano się właśnie przy takich krzyżach, gdzie odprawiano modły.

Werchrata – Figura Maryi

werchtara

Lokalizacja

Szukamy w Werchracie cmentarza, kilkaset metrów dalej po tej samej stronie drogi stoi ta figurka.

Inskrypcja

Zbaw Panie lud Twój

Opis Obiektu

Na pierwszej tablicy mamy występujący powszechnie skrót Troparionu, tymczasem na drugiej napisany był zapewne fundator i rok. Niestety ktoś raczej specjalnie rozbił te napisy i pozostało tylko kilka liter z których nie da się nic zrekonstruować.

Mało spotyka się kamiennych figur Maryi, w większości są to krzyże. Przed wojną podobnie jak obecnie nie było w okolicy zabudowań, było pole, co sugeruje, że był to przydrożny krzyż polny.

Sopot Mały – Zniszczony krzyż na byłym skrzyżowaniu

skrzyzny sopot

Lokalizacja

Rozbitą figurę, znajdziemy dość łatwo, mimo iż nie ma do niej drogi. Jedziemy drogą Horyniec – Dziewięcierz. Po jej południowej stronie, około kilometra za zabudowaniami Horyńca, szukamy polnej drogi przy małym lasku który obecnie został przetrzebiony, tu przed wojną, był przysiółek Hałani, między widłami strumieni. Idąc tą dróżką, zobaczymy na wschodzie, stosunkowo wąski, ale bardzo długi pas pól, który ciągnie się miedzy dwoma laskami. Z jednej strony, mamy pas drzew osłaniający od drogi Horyniec – Dziewięcierz, z drugiej las porastający doliny Sopotu. Są to pola, nie ma tam dróg. Idziemy tymi polami, cały czas pod górkę i po kilkuset metrach, powinniśmy dojrzeć, od strony dolin Sopotu, przy wystającym cyplu leśnym, kamienny kikut figury.

Inskrypcja

Zapewne na froncie były napisy, ale jest on tam mocno uszkodzony. Za to po bokach jest niemal w stanie idealnym, na jednym z nich, mamy taki oto niekompletny napis:

Ponowienie Oleks.. Dudy..  roku 19..

Zapewne, można go zrekonstruować jako:

Ponowienie Oleksy Dudycz roku 1904

Opis Obiektu

Figura ta, jest zdekompletowana, ale po częściach można opisać wygląd. Pierwotnie, figura ta, stała parę kroków w bok, gdzie widać kamienną podstawę w ziemi, ale mocno przechyloną. Składała się, oprócz widocznej na zdjęciu podstawy i środka, także z krzyża, który połamał się. Miał on ciekawą formę, bo w kamieniu wyryty był, niczym forma, krzyż prawosławny. Środek figury, na dole, zapewne miał napisy (z boku są nadal), a w wyższej kondygnacji, miał coś w rodzaju kapliczki, z płaskorzeźbą modlącego się aniołka.

Jest to bardzo ciekawy krzyż, między innymi, z tego powodu, że na razie, to jedyny opisany, związany z nieistniejącą wioską Sopot, która nie ma praktycznie żadnej historii i jest nieznana szerzej. Przeznaczenie tego kamiennego obiektu, wydaje się anonimowe, ale na starych przedwojennych mapach, zobaczyć możemy, że stał on przy drodze, na skrzyżowaniu. Dla miejscowych, to skrzyżowanie musiało być kluczowe. Bowiem dalej były kilometry pól, lasy, wąwozy i ta jedna droga, stamtąd sobie wchodziła do wioski. Idealne miejsce, do tego, by czaiło się tu jakie ditko. Taki krzyż, był bardzo ważny dla wioski i teoretycznie powinien na froncie mieć znaną nam formułkę modlitewną, mającą działanie ochronne. Nad nią, mamy płaskorzeźbę aniołka, czyli pośrednika, wznoszącego modły.

Zastanawiać może, tylko jeden wyraz w inskrypcji: Ponowienie. Oznacza to, że wcześniej powinien stać tutaj starszy krzyż, który pewnie uległ zniszczeniu. Postawienia krzyża, zapewne podjął się bogatszy gospodarz Sopotu. Ten wyraz nakazuje zastanowić się, czy być może nie stał tutaj krzyż pańszczyźniany, bowiem są znane właśnie, ponowienia stawiania takich krzyży. Inne nie miały już takiej rangi, by stosować ponowienia. Istnieją więc dwie możliwe intencje, ochronna na skrzyżowania, lub pańszczyźniany.