Archiwa kategorii: Nowiny Horynieckie

Nowiny Horynieckie – błogosławieństwo urodzajów

nowiny kr

Lokalizacja

Usytuowany jest on na polach, na południe od Nowin Horynieckich, kilkaset metrów od wioski. Kiedyś, droga tu była w o wiele lepszym stanie, właśnie tą polną drogą ludzie jeździli, a także chodzili do Nowińskiej kapliczki. Obecnie jest rozjechana i zarośnięta, nawet ciągnikiem trudno w niektórych miejscach przejechać.

Inskrypcja

BOŻE

zbaw lud twój

i błogosław urodzaje

1934

Opis Obiektu

Przy tym krzyżu, jest zrobiony przystanek ścieżki dydaktycznej, zrobiono masywne ławy i stół, oraz kosz, a także tablicę informacyjną na temat kamieniarki bruśnieńskiej (zawiera bzdury). Ktoś, kto chciał popodziwiać kamieniarkę bruśnieńską, trochę się musiał zawieść, krzyż jak wiele innych we wioskach, był zamalowany wieloma warstwami farby, był żółty, zielony, kremowy, niebieski, biały, co tylko możliwe. Dodatkowo, kiedyś ktoś albo celowo połamał krzyż, albo się niefortunnie przewrócił i złamał. Szkodę tę zniwelowano, w bardzo prosty sposób, mianowicie betonem złączono krzyż i usztywniono stalowymi szynami.

Po odsłonięciu napisów, okazało się, że to polski krzyż, mający ciekawą inskrypcję. Ktoś dawno temu pomalował napisy na czerwono. Sam wyraz „Boże” jest cały na czerwono, a reszta napisu ma co drugą literę czerwoną. Z napisu możemy wyczytać, że gospodarz, który ufundował ten krzyż, miał na celu zapewne głównie troszczyć się o plony z pola. Data wystawienia krzyża, jest niestety zjedzona przez korozję, tak jak prawy górny róg „tablicy z napisami” i litera „o”. Można się domyślać, że z ciągu trzech widocznych liczb: 19..4 rysuje się jeszcze 3. Teoretycznie krzyż został wystawiony w 1934 roku.

We wsi można znaleźć informację, że ten krzyż, jak i stojący w lesie na zachód od Nowin, został wystawiony na pamiątkę ustąpienia głodu w wiosce. Można sobie wyobrazić okres w wiosce, kiedy była klęska urodzajów. Takie klęski uznawano za dopust boży. Gdy ziemia wydała obfity plon, jeden z gospodarzy, a może kilku z nich, ufundowali na pamiątkę kamienny krzyż.

Nowiny Horynieckie – Pamiątka Głodu

kros nowiny swid

Lokalizacja

Krzyż stoi przy drodze leśnej, kilkaset metrów od Nowin Horynieckich w stronę Świdnicy. Jest to droga, przy której jest pasieka w Nowinach. Wjeżdża się w nią na skrzyżowaniu, gdzie mamy zakręt do wioski, na wprost mamy las z Górą Brusno, i na lewo interesującą nas drogę.

Inskrypcja

Zmiłuj się nad nami Boży łaskawy

Fundator Michał Par…

1 maj 1902

Opis Obiektu

Obecnie stoi on w lesie, przed wojną w tej okolicy było pole. Zapewne gospodarz wystawił na skraju swego pola i „Lasu Hajne Pole” tę figurę. Był to najdalej wysunięty za zachód krzyż Nowiński. Nazwisko i ostatnia liczba daty są uszkodzone, o ile datę można po elementach inskrypcji odczytać jako 2, to w nazwisku brakuje liter. Przy krzyżu zasadzono dęba, można przypuszczać, że to nasadzenie z 1902 roku. Sam krzyżyk był uszkodzony, a potem sklejony. Nie ma jakichś szczególnych ozdób, prócz niezwykle pięknej płaskorzeźby Jezusa w ludowym stylu i klasycznego Titulusa.

Inskrypcja nie daje szczególnych wskazówek na temat powodu wystawienia figury. Jedyny ślad jaki udało się znaleźć w rozmowach z miejscowymi, to historia, że w Nowinach panował okresowo głód. Gdy został przezwyciężony, jeden z gospodarzy wystawił z tego powodu figurę na pamiątkę.

NEPOMUK: Nowiny Horynieckie – kapliczka Sobieskiego

fot. Tomasz Mielnik

fot. Tomasz Mielnik

Lokalizacja i Otoczenie

Kapliczka znajduje się na wschodnim skraju wioski przy drodze od strony pól.  Łatwo ją odnaleźć, bowiem stoi na kumulacji terenu i jadąc drogą nie da się jej nie zauważyć.

Obiekt ten znajduje się w dość niezwykłym otoczeniu, idealnie komponuje się z krajobrazem co zauważyło wielu fotografów i namiętnie przyjeżdżają tutaj, by fotografować w różnych okolicznościach ten obiekt. Niedaleko na północ mamy potężną dolinę, w której płynie strumyk, na jej brzegach po jednej i drugiej stronie położona jest wioska. Od  wschodu mamy wzniesienie nazywane Pańską Górą. Po bokach są inne pagóry poorane głębokimi dolinami. Kapliczka stoi w miejscu, gdzie płaskowyż tarnogrodzki (składowa Kotliny Sandomierskiej) przechodzi w Roztocze. Widać to patrząc na okoliczne widoki. Od wschodu i północy mamy pas wzniesień roztoczańskich, a od południa i zachodu rozpościerają się widoki na spłaszczony krajobraz płaskowyżu tarnogrodzkiego. Ciekawostką tutaj jest to, że stając w okolicach kapliczki, w oddali zobaczymy widoki roztaczające się na dziesiątki kilometrów. Przy odpowiednich warunkach dostrzec można tutaj nawet Karpaty. To dość niezwykłe usytuowanie kapliczki sprawia, że stanowi ona wymarzony pejzaż dla artystów.

Opis Obiektu

Jest to jedna z większych kapliczek regionu i możliwe że najstarsza. Pierwotnie kryta była gontem, obecnie blachą. Na dachu jest sygnaturka, gdzie kiedyś był dzwonek. Ściany pierwotnie malowane były na niebiesko, zakończone ozdobnymi gzymsami, teraz mają biały kolor. Po bokach są okna, z tyłu nisza na fresk lub obraz. Od frontu drzwi z dwoma niszami na figurki i nad drzwiami także nisza na figurkę. W środku podłoga z kamienia bruśnieńskiego. Mamy tam mały ołtarzyk, gdzie stoi stara figura Jana Nepomucena (kliknij TUTAJ by zobaczyć. Jest to bardzo ładna rzeźba, z klasycznym przedstawieniem świętego w „teatralnej” pozie, z krzyżem w jednej ręce i gałązką palmową w drugiej.

Historia

Wbrew powszechnej opinii, nie jest to kapliczka poświęcona św. Janowi Nepomucenowi. Powstała ona według podań w czasach Jana III Sobieskiego. Tutaj: or-bad.horyniec.info – można znaleźć dokładniejszą historię związaną z wyprawą Jana III Sobieskiego na czambuły tatarskie, kiedy to właśnie przez Nowiny w 1672 roku przejeżdżał Sobieski i tutaj rozbił jeden z oddziałów tatarskich, za to w podzięce uwolnieni z jasyru mieszkańcy Nowin i okolic wystawili tę kapliczkę:

Tymczasem w Nowinach, gdy Sobieski odbił jasyr, jeńcy w podzięce postanowili wybudować kapliczkę, na cześć Sobieskiego. Powstała ona z kamienia, który miał służyć do zrobienia traktu do przeprawy przez bagna. W kilka dni postawiono kapliczkę, nakryto gontem. Nie wiemy jakie miała pierwotnie wezwanie (choć z drugiej strony można śmiało ją nazwać Kapliczką Sobieskiego, lub wystawioną w podzięce za uwolnienie). Jan Nepomucen, którego imieniem nazywana jest owa kapliczka, świętym został wiele lato po śmierci samego Sobieskiego. Figurę świętego ufundował później mieszkaniec okolic Brusna Starego.

Figurka została przyniesiona według starszych ludzi przez „pana z Bredek”. Zapewne chodziło o zarządcę folwarku w obecnej Polance Horynieckiej. Owy pan miał ją kupić i wstawić do kapliczki w swojej intencji. Warto wziąć pod uwagę to, że kapliczka pierwotnie nie miała murowanego ołtarzyka jak teraz, jest on wtórny. Sama figurka jest z drewna lipowego, niestety czas odbił na materiale piętno. Korniki podziurkowały niczym sito figurę, dlatego Pana Janusz Burek, podjął się jej renowacji. Zalepił ubytki i pomalował od nowa figurę. On też zrobił ołtarzyk. Następnie w 2008 roku całą  kapliczkę odnowił Pan Leon Ważny, lokalny pasjonata, który odnawia też kamienne krzyże.

Interpretacja

Jest to jedna z wielu historii związanych z Nepomukami. Nieznana osoba wstawia do kapliczki figurę, czy tez wznosi kapliczkę w swojej prywatnej intencji. Święty Jan Nepomucen nie musiał być tylko powiązany z potokami i rzekami chroniąc od powodzi, pomagał także na inne sposoby. W Nowinach Horynieckich funkcjonuje też podanie, że kapliczka w Nowinach służyła do odpędzania burzy. Wystarczyło w czasie gdy zbliżały się chmury gradowe, pójść do niej i dzwonić dzwonkiem w sygnaturce, to rozpędzało chmury i dzięki temu nie spadał grad. W przypadku tego Nepomuka, śmiało można powiedzieć, że jest to najbardziej spektakularny obiekt w tym regionie. O urodzie samej kapliczki mogliśmy się jakiś czas temu przekonać, gdy zdjęcie panoramiczne ją przedstawiające zostało zakwalifikowane do 150 najlepszych zdjęć panoramicznych z całego świata na rok 2013 – poczytaj o tym TUTAJ. Panoramę tego miejsca w scenerii zimowej można pooglądać na stronie: www.lubaczow360.pl