Archiwa kategorii: Horyniec

Werchrata – krzyż na Połoninie Dahańskiej

dahany

Inskrypcja

Krzyżowi Twojemu kłaniamy się Władco, i święte Twoje zmartwychwstanie wysławiamy

1860

Opis Obiektu

Dahany przed rozbiorami były częścią Starej Huty, potem stały się przysiółkiem Werchraty. Następnie na starych mapach znajdujemy nazwy: „Na Dehanach”, „Na Dohanach”, „Na Dahanach”. Przed wojną było tutaj 35 budynków. Wioska przestała istnieć po 1947 roku, gdy wywieziono stąd Ukraińców w Akcji Wisła. Krzyż ten stał przy rozwidleniu dróg, mniej więcej w środku wioski, od strony Wielkiego Działu.

Na krzyżu znajduje się tylko Troparion Pokłonu Krzyżowi i data. Należy wnioskować, że był to krzyż wystawiony przez mieszkańców wioski i służył im do celów religijnych, jako kapliczka. Oprócz Troparionu znajdziemy na krzyżu klasyczne skróty: Tytuł, Imiona: Jezus Chrystus, i skrót oznaczający: „Zwycięzca Śmierci”. Do tego mamy ładną płaskorzeźbę Jezusa w ludowej formie. Ponieważ z jakiegoś powodu mieszkańcy musieli wystawić krzyż w środku wioski, stąd należy przypuszczać, że skrót oznaczający „Zwycięzca śmierci” może odnosić się do pokonania jakiejś zarazy w wiosce, czy też jej ustąpienia. Zazwyczaj krzyże choleryczne z tego okresu, pod stopami Jezusa miały czaszkę i piszczele, ale tutaj równie dobrze można przyjąć, że płaskorzeźba czaszki i ten skrót oznaczają to samo – czyli symboliczne zwycięstwo nad śmiercią.

Fotogaleria szczegółów

Lokalizacja – Gdy dostaniemy się na Dahany, możemy od tzw. betonowego koryta zejść na dół. Tam napotkamy pojedyncze drzewa po sadach i ulicach wioski. Idziemy brzegiem lasu na wschód aż trafimy na ten krzyż.

Werchrata – krzyż na Stawkach

werchratta

Lokalizacja

Krzyż stoi przy leśnej drodze z Werchraty w kierunku Góry Brusno, na przysiółku Stawki. Najłatwiej go znaleźć jadąc kilkaset metrów drogą w las i patrzeć na prawo. Szczególną wskazówką, która pozwoli nam namierzyć obiekt jest leśna droga po lewej na przeciw tego krzyża.

Inskrypcja

W.S. 1864

Opis Obiektu

Stawyszcze, albo Stawki, to nieistniejący przysiółek Werchraty. Przy drodze przed tym krzyżem były kiedyś gospodarstwa, do dziś zachowały się fundamenty przedwojennych gospodarstw. Po osadzie zostały dwa szczególne znaki, jakimi są kamienne krzyże, jeden z nich jest w ruinie, drugi możemy podziwiać na tle zarośli, które są faktycznie pozostałością po sadach. Na krzyżu mamy tylko datę 1864 i niewiele mówiący skrót: W.S. Litery wydają się być Polskie, być może są to inicjały?

Prawdopodobnie był to krzyż przydomowy w okolicy rozwidlenia dróg. Ciekawostką tego krzyża jest pięć otworów w okolicach ramion. Wygląda na to, że przytwierdzona była do niego metalowa płaskorzeźba Chrystusa.

Kliknij TUTAJ aby zobaczyć prace naprawcze nad krzyżem.

Dziewięcierz – krzyż na Łużkach

luzki

Lokalizacja

Krzyż znajduje się w nieistniejącym już dziś przysiółku Dziewięcierza Łużki. Najprościej tam trafić, idąc z drogi asfaltowej: Dziewięcierz – Werchrata. Szukamy drugiego tunelu pod torami od Dziewięcierza, gdzie przepływa strumień. Idziemy koło kilometra między strumieniem a pagórem, gdzie przed wojną były domy Łużek. Znalezienie krzyża nie jest łatwe, bowiem stoi on w krzakach, około 50 m od strumienia. Przed wojną musiał być tutaj sad, bo są leszczyny wokoło, za krzyżem mamy rumowisko po zabudowaniach gospodarczych.

Inskrypcja

….

1908 rok

Opis Obiektu

Napis jest zamazany farbą i zapewne był ryty przez właściciela posesji, przed którą stał ten krzyż. Gdyby napis był robiony przez kamieniarza, byłby wykuty wyraźną czcionką.

Krzyż ten na wiosnę 2015 roku został naprawiony, gdyż był w ruinie. Podczas prac przy nim natrafiono na coś ciekawego, za krzyżem zakopane były cztery metalowe gwoździe – należałoby się zastanowić, czy były one wkopane przez gospodarza w czasie stawiania krzyża, czy też może ktoś, kto szukał żelaziwa w okolicy, postanowił pod krzyżem swoje znalezisko zakopać. W każdym bądź razie jest to pierwsze znane znalezisko przy krzyżu i mające nawet znaczenie symboliczne. Oprócz tego obok krzyża leżały wykopane przez poszukiwaczy: element magazynku do naboi do karabinu i element pocisku artyleryjskiego.

Horyniec – Matka Boska Słoneczna

mb sloneczna

Lokalizacja

W Horyńcu-Zdroju szukamy przysiółka Trusze i ulicy Słonecznej. Wjeżdżamy tam drogą asfaltową, mijamy pierwszy zakręt i nieopodal na drugim zakręcie dojrzymy tę figurkę.

Opis Obiektu

Raczej nie ma napisów na cokole tej figury. Na podstawie relacji rodzinnej wiadomo, że figurkę ufundował zamożny gospodarz mieszkający w okolicy o nazwisku Ważny, w okresie miedzywojennym. Intencją, która skłoniła fundatora do postawienia figury, była wdzięczność za potomstwo. Obok stoi lipa, którą zasadziła jedna z mieszkanek okolicznego przysiółka Trusze.

Wśród figur przydrożnych najczęściej spotyka się kamienne krzyże, tutaj mamy figurkę Matki Boskiej Opieki. Ponieważ kamieniarze bruśnieńscy byli grekokatolikami, rzeźbili podobizny występujące głównie na ikonach. Taką szczególną świętą ikoną o dużej mocy była właśnie Matka Boska Opieki (Pokrow), która przedstawiana jest w pozie stojącej z rozłożonymi rękami.

Dziewięcierz – krzyż na Hruszkach

krzyzslowtwina

Lokalizacja

Aby odnaleźć ten krzyż, udajemy się na przysiółek Dziewięcierza – Słotwina. Jadąc drogą podjeżdżamy asfaltem pod górkę i szukamy Zielonego Szlaku który tutaj skręca w las. Kilkaset metrów dalej tuż przy drodze stoi ten krzyż.

Inskrypcja

Front

Zbaw Panie lud Twój i błogosław dziedzictwo Twoje

Postawił krzyż ten

Tył

Postawił ten krzyż

Michaił

… o

1890

Opis obiektu

Napis niestety jest niekompletny, akurat nazwisko jest ubite. Słowa z tyłu krzyża „Postawił ten krzyż” są rekonstrukcją na podstawie szczątków napisów i jest to prawdopodobny napis. Ciekawe jest to, że z przodu i z tyłu mamy napis o postawieniu. Z boku znaleźć możemy kilka liter, które niewiele mówią: icy o. Sam krzyżyk ma bardzo ciekawą formę, którą można w kilku innych miejscach odnaleźć.

Przed wojną, były wokół tego krzyża pola, które usytuowane były wyżej względem wioski. Przysiółek o nazwie Hruszki położony był kilkaset metrów niżej w dolinie. Być może w okolicy tego krzyża była granica między polami gospodarzy Słotwiny i Hruszek? Na pewno był to polny krzyż, który służył mieszkańcom podczas wiosennych procesji, podczas dni krzyżowych, przez pola. Każda wioska, czy też przysiółek powinien mieć minimum jeden krzyż lub kapliczkę, by procesja mogła się zatrzymać, i można było doprawić nabożeństwo. Pola święcono po to, by wygonić złe moce i przegonić z pól duchy. Modlono się by błogosławić ziemi i plonom. Dziś ten zwyczaj już zanika, albo ma inną formę.

Radruż – Krzyż Pałamary

palamary

Lokalizacja

Najlepiej znaleźć krzyż, idąc z Radruża od okolic byłego PGR, drogą w stronę zalewu w Horyńcu. W momencie, gdy pola po lewej stronie się skończą i będziemy mieć przed sobą ścianę lasu, idziemy dalej bokiem pola po lewej i lasu koło kilometra. Wypatrujemy w oddali ambony myśliwskiej ze starymi lipami, po drugiej stronie pola. Tam w tych lipach znajdziemy ten krzyż.

Inskrypcja

INCI

IC XC

NI KA

Jest to przełożona z cyrylicy na polskie litery inskrypcja. Na górnym ramieniu krzyża mamy Titulus: Jezus Nazarejczyk Król Judei i na ramionach skróty, których znaczenie możemy odczytać jako (IC XC) – Jezus Chrystus, (NI KA) – Zwycięzca Śmierci. Ponieważ krzyż jest niekompletny i brakuje mu trzonu, można przypuszczać, że był tam ciąg dalszy inskrypcji. Przypuszczalnie był to jeden z Troparionów, być może inne skróty, może nawet fundator.

Opis Obiektu

Przed wojną był tutaj przysiółek Radruża: Pałamary, zapewne było tu jedno gospodarstwo, położone przy skrzyżowaniu dróg. Tutaj na tym skrzyżowaniu, gdzie do dziś rosną cztery bardzo stare lipy, musiał stać kamienny krzyż między drzewami. To bardzo ciekawy okaz, na pewno sprzed I Wojny Światowej. Ma ciekawą masywną płaskorzeźbę Chrystusa, zdobienia z kwiatkami w formie rozet na ramionach krzyża, oraz skróty spotykane głównie na starszych obiektach. Krzyż nie przetrwał do dzisiejszych czasów, dużo wskazuje, że został rozbity przez złamane drzewo, lub gałąź. Z czasem zagubił się trzon krzyża.

Krzyż może mieć ciekawą historię. Ponieważ jest stosunkowo stary, mógł być wystawiony z powodu wystąpienia w okolicy jakiejś zarazy (na co może wskazywać skrót: Zwycięzca Śmierci). Być może na brakującym elemencie krzyża była czaszka z piszczelami, jak w przypadku wielu krzyży z tego okresu. Dodatkową historię do tego krzyża dopisuje na pewno właściciel okolicznego gospodarstwa. Należy uważać, że skoro przysiółek z jednym gospodarstwem nazywano: Pałamary, to mieszkał tutaj gospodarz o nazwisku Pałamar (znaczenie z ruskiego: zakrystian, dzwonnik). Być może był to miejscowy dzwonnik?

Radruż – Kapliczka przy drodze na Sopot

Lokalizacja

Trafić do miejsca z kapliczką możemy dość łatwo, ale niestety wyprawa ta będzie zakłócona pewnymi niedogodnościami. Nieopodal usytuowana jest świniarnia, krótko mówiąc, przechodząc obok trochę śmierdzi. Zanim wjedziemy do Radruża, po północnej stronie drogi mamy drogę boczną, skręcamy w nią i jedziemy asfaltem aż do samego końca. Gdy asfaltowa droga przejdzie w polną, podążamy nią dalej aż na kumulację terenu (302) i szukamy w oddali ruin kapliczki. Należy tutaj uważać, gdyż bardzo blisko mamy granicę Polsko – Ukraińską. Nieopodal kapliczki stał kiedyś krzyż, ale niestety runął i jego części znajdują się w kapliczce. Stąd nie ma potrzeby szukać dalej krzyża zaznaczonego na mapach.

Opis Obiektu

Patrząc na stare mapy, możemy od razu dostrzec, że ta kapliczka stoi akurat w tym miejscu, bo jest to ważne rozwidlenie dróg. Nie jest to koniec wioski, ale mamy do czynienia z miejscem „wpustu obcej drogi do wioski”.

Od pani przewodnik w pobliskiej cerkwi można usłyszeć taką oto historię na temat tej kapliczki. Gdy rozpoczęła się I Wojna Światowa, Galicja została objęta frontem wschodnim, przeszły tędy wojska Rosyjskie i wypierały je siły Austriackie. Chłopi w Radrużu, chcąc mieć lepiej u nowych władz, przeszli z grekokatolicyzmu na prawosławie, było ich ponad setka. Warto tutaj zauważyć, że unici, czyli cerkiew Ukraińska, uznająca prymat papieża, była dla Rosjan zdrajczynią, gdyż odcięła się od prawosławia. Chytry plan chłopów radruskich jednak się nie powiódł, bowiem front się odwrócił i wrócili Austriacy. Chłopi bojąc się represji od zdradzonych władz, postanowili pójść z wycofującym się wojskiem Rosyjskim.

Gdy wojna już ucichła, chłopi z Radruża wrócili z tułaczki, w podzięce za powrót, została wystawiona ta oto kapliczka, na polu jednego z uciekinierów. Była by to prawdziwa historia, gdyby nie to, że na mapie z 1887 roku nie było tej kapliczki zaznaczonej. Niestety jest. Nie ma jej zaznaczonej natomiast na mapie z 1854 roku, co nakazuje umieścić jej budowę w tym przedziale czasowym: 1854 – 1887. Być może pobliski krzyż został wystawiony przez uciekinierów? A może odnowili oni tę kapliczkę?

Kapliczka miała prosty dwuspadowy dach kryty blachą. Jeszcze w latach 80tych miejscowi zajmowali się tą kapliczką. Potem poddał ją renowacji Janusz Burek. Niestety z jakiegoś powodu zniknął dach z niej, być może jakaś burza? W środku we wnęce stała figura Maryi.

Warto zapoznać się z symboliką kapliczek. Ten specyficzny „boży przybytek” miał bardzo jasną symbolikę. Cztery ściany oznaczały często cztery rzeczy ostateczne: śmierć, sąd boży, czyściec i piekło, sklepienie miało tutaj oznaczać niebo. Zazwyczaj patronami kapliczek byli jacyś święci, którzy mieli przed czymś chronić wioskę, na przykład przed pożarem, powodzią, czy też zarazą.

Wystawiona kapliczka zawsze była miejscem lokalnych obrzędów. Należy stopniować ważność obiektów sakralnych, gdzie najważniejsza była na przykład cerkiew czy kościół, potem kapliczka i najniższego rzędu znaczenie miała figura, na przykład krzyż. Nakazuje to domniemać, że dla ówczesnych mieszkańców ta kapliczka miała bardzo duże znaczenie kultowe. Wystawiona kapliczka spełniała rolę swoistego odstraszacza zła, była miejscem nabożeństw. Szczególnie wiązać kapliczki można z obrzędem „zaklinania plonów”. Niegdyś procesje błagalne zaczynały się przy polach przy kapliczce, albo najważniejszym krzyżu i idąc szlakiem, który wyznaczały krzyże, odprawiano modły. Celem takich obrzędów, było „wymodlenie” dobrych plonów. Dla tych, którzy są zainteresowani pogańskimi obrzędami przebłagalnymi narzuca się analogia postępowania przebłagalnego bogów. Dzisiaj nazwalibyśmy to folklorem i zabobonami wiejskimi, ale opisując rzeczy poboczne związane z kapliczkami, mamy obraz rangi tego miejsca.

Nowiny Horynieckie – błogosławieństwo urodzajów

nowiny kr

Lokalizacja

Usytuowany jest on na polach, na południe od Nowin Horynieckich, kilkaset metrów od wioski. Kiedyś, droga tu była w o wiele lepszym stanie, właśnie tą polną drogą ludzie jeździli, a także chodzili do Nowińskiej kapliczki. Obecnie jest rozjechana i zarośnięta, nawet ciągnikiem trudno w niektórych miejscach przejechać.

Inskrypcja

BOŻE

zbaw lud twój

i błogosław urodzaje

1934

Opis Obiektu

Przy tym krzyżu, jest zrobiony przystanek ścieżki dydaktycznej, zrobiono masywne ławy i stół, oraz kosz, a także tablicę informacyjną na temat kamieniarki bruśnieńskiej (zawiera bzdury). Ktoś, kto chciał popodziwiać kamieniarkę bruśnieńską, trochę się musiał zawieść, krzyż jak wiele innych we wioskach, był zamalowany wieloma warstwami farby, był żółty, zielony, kremowy, niebieski, biały, co tylko możliwe. Dodatkowo, kiedyś ktoś albo celowo połamał krzyż, albo się niefortunnie przewrócił i złamał. Szkodę tę zniwelowano, w bardzo prosty sposób, mianowicie betonem złączono krzyż i usztywniono stalowymi szynami.

Po odsłonięciu napisów, okazało się, że to polski krzyż, mający ciekawą inskrypcję. Ktoś dawno temu pomalował napisy na czerwono. Sam wyraz „Boże” jest cały na czerwono, a reszta napisu ma co drugą literę czerwoną. Z napisu możemy wyczytać, że gospodarz, który ufundował ten krzyż, miał na celu zapewne głównie troszczyć się o plony z pola. Data wystawienia krzyża, jest niestety zjedzona przez korozję, tak jak prawy górny róg „tablicy z napisami” i litera „o”. Można się domyślać, że z ciągu trzech widocznych liczb: 19..4 rysuje się jeszcze 3. Teoretycznie krzyż został wystawiony w 1934 roku.

We wsi można znaleźć informację, że ten krzyż, jak i stojący w lesie na zachód od Nowin, został wystawiony na pamiątkę ustąpienia głodu w wiosce. Można sobie wyobrazić okres w wiosce, kiedy była klęska urodzajów. Takie klęski uznawano za dopust boży. Gdy ziemia wydała obfity plon, jeden z gospodarzy, a może kilku z nich, ufundowali na pamiątkę kamienny krzyż.

Nowiny Horynieckie – Pamiątka Głodu

kros nowiny swid

Lokalizacja

Krzyż stoi przy drodze leśnej, kilkaset metrów od Nowin Horynieckich w stronę Świdnicy. Jest to droga, przy której jest pasieka w Nowinach. Wjeżdża się w nią na skrzyżowaniu, gdzie mamy zakręt do wioski, na wprost mamy las z Górą Brusno, i na lewo interesującą nas drogę.

Inskrypcja

Zmiłuj się nad nami Boży łaskawy

Fundator Michał Par…

1 maj 1902

Opis Obiektu

Obecnie stoi on w lesie, przed wojną w tej okolicy było pole. Zapewne gospodarz wystawił na skraju swego pola i „Lasu Hajne Pole” tę figurę. Był to najdalej wysunięty za zachód krzyż Nowiński. Nazwisko i ostatnia liczba daty są uszkodzone, o ile datę można po elementach inskrypcji odczytać jako 2, to w nazwisku brakuje liter. Przy krzyżu zasadzono dęba, można przypuszczać, że to nasadzenie z 1902 roku. Sam krzyżyk był uszkodzony, a potem sklejony. Nie ma jakichś szczególnych ozdób, prócz niezwykle pięknej płaskorzeźby Jezusa w ludowym stylu i klasycznego Titulusa.

Inskrypcja nie daje szczególnych wskazówek na temat powodu wystawienia figury. Jedyny ślad jaki udało się znaleźć w rozmowach z miejscowymi, to historia, że w Nowinach panował okresowo głód. Gdy został przezwyciężony, jeden z gospodarzy wystawił z tego powodu figurę na pamiątkę.

Brusno Nowe – pomnik na 10 rocznicę odzyskania niepodległości

pomnik brus ru

Lokalizacja

Obiekt jest usytuowany w Bruśnie Nowym. Stoi nieopodal bruśnieńskiego kościoła, po drugiej stronie drogi, niegdyś w okolicy granicy Nowego Brusna i Rudki.

Inskrypcja

…………….

1918 Orzełek_II_RP.svg 1928

Opis Obiektu

W 1928 roku, w powiecie lubaczowskim ruszyła akcja upamiętniania dziesiątej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Nie mogło i w Bruśnie takiej inicjatywy zabraknąć, zwłaszcza, że w tej zasiedlonej przez Ukraińców okolicy, była to wioska o znaczącej ilości Polaków. Jeszcze jakiś czas temu, na pomniku była tabliczka, po której zostało tylko wgłębienie w kamieniu i cztery dziurki. Poniżej tabliczki, jest ryty mały krzyżyk, a pod nim wnęka kapliczki. Forma pomnika może nieco przypominać Kapliczkę Sobieskiego, z lasu nieopodal. Zrobiona jest ze starannie ociosanych bloków kamiennych. Pierwotnie zwieńczona była dużą rzeźbą orła z kamienia, ale orzeł został podczas wojny zniszczony. W książce „Rudka” możemy znaleźć notkę o tym, że pomnik nie podobał się sowietom, którzy wkroczyli tu w 1939 roku. Natomiast Pan Mieczysław Zaborniak mówi, że mogli to być Ukraińcy. Orzeł został zwalony i z pękniętym skrzydłem wylądował w pobliskim rowie.

kr na pomnPo wojnie, miejscowy kamieniarz Pan Mieczysław Zaborniak, zrobił krzyż, który został uroczyście wprawiony w pomnik. Za jakiś czas, w wiosce zaczęły krążyć słuchy, że w rowie obok pomnika jeden z mieszkańców Brusna odnalazł połamanego orła. Wziął go i schował.

Parę lat temu, rozpowszechniona informacja o tym orle i osobie, która go posiada, spowodowały, że szereg osób zaczęło się interesować tym pomnikiem. Obecnie mamy informacje, że są snute plany rekonstrukcji pomnika i trwają badania historyczne. Tymczasem całkiem przypadkowo udało się znaleźć przedwojenne zdjęcie tego pomnika. Aby je zobaczyć wystarczy kliknąć TUTAJ. Na zdjęciu możemy zobaczyć jak wyglądał orzeł, zanim został strącony. Ma ciekawą nieklasyczną formę, być może modernistyczną. We wnęce możemy dostrzec sporą kamienną figurę Chrystusa, widać też przybitą metalową tabliczkę z napisami. Niestety jakość zdjęcia nie pozwala na pełne odczytanie napisu. Są tam trzy linijki, na samym dole mamy daty i orzełka.