Archiwa kategorii: Era Nowożytna

Dębiny – Krzyż Kusego

fig d

Lokalizacja

Krzyż ten stoi przy drodze, przy ostatnim gospodarstwie w wiosce Dębiny. Jest to boczna uliczka wioski, która prowadzi w stronę Woli Wielkiej – jej przysiółka Jacków Ogród.

 

Treść inskrypcji

1932

Fundator Figury Marcin Kusy

Opis obiektu

Przed wojną, tak jak teraz, krzyż stał przy ostatnim gospodarstwie w Dębinach, przy drodze w kierunku Icków Ogrodu. Jest to typowy krzyż przydomowy, który został wystawiony przez gospodarza w nieznanej nam intencji. Polska inskrypcja pokazuje nam coś bardzo ciekawego. Określenie „Figura” dla tego krzyża jest pierwotną nazwą dla tego typu obiektów sakralnych. Należy tutaj rozróżniać krzyż od figury. Krzyżem możemy nazwać na przykład pomniki pańszczyźniane, gdyż mają formę samego krzyża. Tymczasem tego typu obiekty mają posadowione krzyże na ozdobnych cokołach (podstawach).

Gorajec – Polny krzyż w lesie

łaszyn

Krzyż stoi obecnie w lesie, ale przed wojną były tutaj raczej pola, zapewne rodziny Kozijów. Aby go znaleźć, trzeba wjechać w asfaltową drogę, która prowadzi z Gorajca ku Łówczy. Po kilkuset metrach z lewej strony dostrzeżemy ten krzyż. Napisy ma po Ukraińsku. Na początku jest zmodyfikowany element Troparionu Podwyższenia Krzyża, gdzie zamiast słowo „Panie”, użyte jest „Boże”:

Zbaw Boże lud Twój

Andrij Kozij

1927

W Gorajcu stoją dwa krzyże kamienne ufundowane przez Andrija Kozija, nie wiadomo czy to ta sama osoba. Dodatkowo oprócz tablicy z napisami, można znaleźć ciekawy sposób umieszczenia tytułu na górnej belce krzyżyka. Jest on wyryty ukośnie. Kilka różnych niuansów artystycznych może charakteryzować jedną z rodzin kamieniarskich. Na podstawie tej inskrypcji trudno dociec, jaką mógł mieć intencję fundator. Dlatego jest on raczej typowym polnym krzyżem.

Podemszczyzna – Matka Boska Opieki od powietrza

pode

Krzyż ten stoi na skraju pól i tyłów gospodarstw. Najlepiej go odnaleźć, jadąc drogą główną od strony „Ostoi” i szukamy tam skrzyżowania koło przystanku. Skręcamy w piaszczystą drogę i jedziemy niejako na tyły zabudowań gospodarczych. Po kilkuset metrach w końcu dostrzeżemy po lewej mały gaik, w którym stoi ta figura. Napisy ma po Ukraińsku:

Od Powietrza ognia Wojny i nagłej Śmierci Zachowaj nas Panie

1915 R

To bardzo ciekawy krzyż, bowiem niemal identyczny stoi na cerkwisku, czyli kilkaset metrów nieopodal. Identyczność ta wiąże się z datą i podobną inskrypcją oraz płaskorzeźbą kapliczki. Różnice jakie można tu zaobserwować, to trochę odmienna inskrypcja. Tutaj mamy dodatkowo „nagłą śmierć”. Jest to na pewno krzyż związany z I Wojną i aspektem występującej zarazy w wiosce. Można przypuszczać, że ten na cerkwisku był fundowany przez całą wioskę, natomiast ten powinien być prywatną fundacją. Możemy się tylko domyślać, że rodzina, która wystawiła ten krzyż, doznała jakiejś łaski bożej, skoro ufundowała go. Ciekawy jest też aspekt płaskorzeźby kapliczki. O ile w Puchaczach jest święty Mikołaj, to tutaj mamy Matkę Boską Opieki. Właśnie pod takim wezwaniem była w Podemszczyźnie cerkiew i miejscowi mieszkańcy szukając opieki przed złem, oddawali się swojej patronce. Takie szczegóły pokazują, że tego typu krzyże są przemyślaną fundacją i zgodne z miejscową tradycją.

Krzyż niestety nie jest w zbyt dobrym stanie. Jest przechylony, ma sypiący się krzyżyk, no i oczywiście jest brudny! Pod tą figurą leżą szczątki starszego kamiennego krzyżyka. Pozwala to domniemać, że ten obecny mógł być… zwinięty z cmentarza…

Podemszczyzna – Pokrowa na cerkwisku

podemszczyzna wojennyW Podemszczyźnie, kiedyś stała cerkiew, ale spłonęła w 1944 roku. Pozostało po niej zaniedbane cerkwisko, z resztkami dzwonnicy murowanej. Usytuowane jest ono na końcu wioski, przy drodze w kierunku Rudki. Krzyż znajdziemy na skraju cerkwiska, przy drodze. Ukraińskie napisy na nim, jednoznacznie wyjaśniają intencję postawienia (foto TUTAJ):

Od powietrza Głodu ognia i Wojny Uchowaj nas Panie

1915 Rok

Można się zastanawiać, dlaczego w napisach, słowa Głód i Wojna, zostały napisane dużą literą, a powietrze i ogień z małej. Być może wskazuje to, że w 1915 roku, gdy przetoczył się tutaj front, najbardziej mieszkańcom dokuczał właśnie głód i niebezpieczeństwo wojny.

Z drugiej strony, nieopodal w okolicach Brusna, w tym czasie rozegrała się duża bitwa. Rozkładające się ciała żołnierzy po niej, spowodowały w Bruśnie wybuch zarazy. Można uważać, że ta zaraza i do Podemszczyzny się dostała. W Polance Horynieckiej, mamy krzyż pamiątkowy na wstrzymanie „wielgiej choroby”. Zapewne i tutaj, jeżeli zaraza się rozprzestrzeniła, po ustaniu postawiono ten krzyż, w reprezentacyjnym miejscu, po północnej stronie cerkwi.

Ciekawymi elementami ozdobnymi krzyża, są gwiazdki na trzech ramionach krzyża. Teoretycznie w tych miejscach powinny być skróty i tabliczka z tytułem. Czy jest to zabieg ozdobny, czy magiczny?

Drugim, dość niezwykłym zabiegiem na tym krzyżu, jest umieszczenie kapliczki między krzyżem a napisami. Zazwyczaj w tym miejscu, znajduje się coś w rodzaju pośrednika modlitw. Tymczasem, mamy tutaj postać Matki Boskiej Opieki (Pokrow), pod takim właśnie wezwaniem była cerkiew w Podemszczyźnie. W takim przypadku, nie byłby to pośrednik, ale główna siła opiekuńcza tej wioski, czyli Pokrowa. Stąd nie ma się co dziwić, że mamy na krzyżu taką postać. Można się nawet pokusić o stwierdzenie, że ten krzyż to mała świątynia! Ma wszystko, co powinna mieć cerkiew, tylko w ekstremalnie minimalnej formie. (wer. poprawiona I)

IMG_1348

Puchacze – Mikołaj od Powietrza

podem

Krzyż ten stoi przy drodze leśnej, między wioską Puchacze i Podemszczyzna. Zielony szlak, który tędy prowadzi, powinien być najlepszą wskazówką do odnalezienia go. Znajduje się on około pół kilometra od Puchaczy, po północnej stronie drogi.

Napisy ma po Ukraińsku. Nieczytelny jest ostatni wyraz inskrypcji:

Od Powietrza Głodu Ognia i Wojny Ochroń Nas Panie

1915 3 (września)?

W Łówczy jest figura postawiona we wrześniu, z tego samego powodu. Stąd należy przypuszczać, że gdy przetoczył się front wojenny w czerwcu 1915 roku przez te ziemie, wszędzie wystąpiła zaraza w podobnym okresie. Ciekawe jest to, że kilkaset metrów dalej stoi krzyż, który też może mieć związek z wystąpieniem jakiejś zarazy, tyle że z 1868 roku. Ten krzyż należy uznać za powiązany z zarazą, bowiem na pierwszym miejscu ma wyszczególnione słowo „Powietrze”. Można się sprzeczać, o to czy nie jest to krzyż związany ogólnie w wojną, ale można spotkać krzyże, gdzie na pierwszym miejscu jest wyszczególnione słowo Ogień, lub inne. Co oznaczałoby najważniejszy aspekt, w jakim celu stawiano tego typu krzyże.

Ten krzyż jest ciekawy między innymi z tego powodu, że ma płaskorzeźbę z kapliczką św. Mikołaja. Pokazuje to, że miejscowa ludność zapewne do tego świętego szczególnie wznosiła modły. Niestety krzyżyk został rozbity i leży obok, stąd miejscowi postanowili dorobić prowizoryczny krzyżyk z metalu.

Horyniec – Resztka krzyża przy ulicy Sanatoryjnej

kroszakret

Kamienne krzyże w Horyńcu to rzadkość. Były, ale zniknęły, pozostały tylko na obrzeżach. Taką pamiątką po kamiennej figurze jest obiekt na ostrym zakręcie, przy drodze gdzie kończy się ulica Kolejowa, a zaczyna Sanatoryjna. Pierwotnie ulica Sanatoryjna była drugorzędną drogą, która prowadziła do dwóch willi Horynieckich. Droga do Brusna była oddalona bardziej w stronę wschodnią, dziś będąc tylko polną drogą.

Droga główna biegnąca z Lubaczowa, ulicą kolejową nie zakręcała ostro jak teraz w stronę Brusna, tylko biegła prosto kilkaset metrów i skręcała przez tory w dół przez obecną posesję warsztatu mechanicznego.

Ewidentnie ktoś zniszczył napisy, były one w języku Polskim. Na górnej tablicy można odczytać tylko ostanie litery dwóch wyrazów: łe oraz u. Na drugiej tablicy mamy też szczątki:

.M.

ze

ca

188

Przypuszczalnie pisało na górnej tablicy: Na chwałe Bogu. Druga tablica wymaga badań.

Krzyż ten stał na tym skrzyżowaniu od dawna, kiedy były tutaj tylko rozległe pola. Jego zniszczenie zapewne nastąpiło w okolicy wojny. Tak blisko torów kolejowych nie mógł się taki obiekt utrzymać. Po wojnie, gdy wytyczano nowe drogi, zapewne ten krzyż stał trochę bliżej, ale poszerzenie zakrętu i dorobienie chodnika spowodowało, że przeniesiono te szczątki i wkopano nieopodal. Można przypuszczać, że podstawa kamienna została w miejscu i zalano ją asfaltem, a sam krzyżyk został zapewne roztrzaskany podczas wojny.

Patrząc na stare mapy, widać, że stał on na skrzyżowaniu. Resztki zdobień tablic, mogą pomóc w namierzeniu podobnego krzyża w regionie. Dzięki temu, poznalibyśmy pierwotny wygląd krzyża. (wer. poprawiona I)

Łówcza – Figura koło Polniaka

lowca hol

Figura stroi tuż przy drodze w Łówczy, na skarpie, przy skrzyżowaniu, gdzie mamy drogę biegnącą ku kościołowi, obok gospodarstwa Polniaka. Napisy po Ukraińsku:

Matko Boża Módl się za nami

W pamiątkę odwrócenia kul nieprzyjaciela

Gromada Łówcza 1/9 1915

W książce Mieczysława Hawryliszyna: „Łówcza wczoraj i dziś”, mamy taki oto opis historii tej figury:

To wotum na powstrzymanie epidemii „hiszpanki”. Hiszpanka zaatakowała wieś od Woli dziesiątkując ludność. Ktoś wpadł na pomysł, żeby ufundować figurę i odprawić odpowiednie modlitwy. Po dokonaniu tych czynności hiszpanka doszła tylko do tej figurki, nie rozprzestrzeniając się dalej na wschód.

Napis na tej figurze jest dość niezwykły. Trochę nie pasuje do historii powiązanej z epidemią, ale w regionie mamy szereg krzyży z 1915 roku, które są poświęcone odwrotowi zarazy, więc raczej inskrypcja jest jakimś ogólnym określeniem odnośnie zakończenia wojny i ustania zarazy w Łówczy.

Obok obecnej figury leżą szczątki starej. Obecna figurka Maryi, jest często przybierana w płaszcz, najczęściej błękitny. Ponieważ jest do głowy okryta i stoi bardzo wysoko, trudno się zorientować, czy jest kamienna czy gipsowa. Sam obiekt jest nieszablonowy, mający formę obelisku.

Stan figury jest niemal idealny, nie licząc farby. Dostępność bardzo dobra, atrakcyjność wysoka. (wer. poprawiona I)

Krzyż Lenczuka – Łówcza

złomy

Krzyż stoi na polach między Hutą Złomy a Łówczą, przy drodze na rozwidleniu drogi, która prowadzi do byłego PGRu. Napisy są po Ukraińsku. Na pierwszej tablicy mamy klasyczną formułkę a na drugiej fundatora:

Zbaw Panie lud Twój i błogosław dziedzictwu Twemu

Fundator Ilia Lenczuk RB 1919

Krzyż zapewne został wystawiony jako figura dziękczynna, na rozwidleniu dróg, możliwe że na skraju pola Lenczuka. Należy przypuszczać, że jest to krzyż Łówczański, bowiem ludzie o takim nazwisku tam mieszkali. Być może miał jakiś związek z I Wojną Światową.

Krzyż kiedyś był rozbity, ale obecnie jest zlepiony, niestety przez to stracił wiele walorów. Dostępność bardzo dobra. Atrakcyjność średnia.

Za szczęśliwy powrót z wojny – Dolinki

dolinki

Krzyż stoi w małej wiosce, noszącej nazwę Dolinki. Do wioski, zagubionej wśród pól, w dużej dolinie, dostać się można od Dębin, gdzie podążamy do Trzech Kopców, następnie utwardzoną drogą do Dolinek. Figurę znajdziemy przy skrzyżowaniu. Jest to Polska fundacja z napisem:

Na cześć i chwałę Panu Bogu ofiarował Maciej Górniak

Powrót z Wojny Ś.W. 1932

Z napisu można wywnioskować, że krzyż ufundował mieszkaniec wioski, który został wcielony do wojska, zapewne Austriackiego. Po Wielkiej Wojnie z 1914 roku, wielu poborowych wracało do swoich rodzinnych stron. Z tej okazji postawionych zostało dużo krzyży dziękczynnych, w intencji szczęśliwego powrotu. Można wnioskować, że Maciej Górniak wrócił wcześniej niż 1932 rok, ale być może dopiero w tym roku było go stać na postawienie krzyża, ewentualnie mogła to być rocznica powrotu. Wystawiony krzyż – pomnik – ma monumentalne rozmiary. Zapewne wojna była przyczyną uszczerbków niektórych elementów tej figury. Niemniej jednak, jest w bardzo dobrym stanie.

Dolinki przed ostatnią wojną, były stosunkowo dużą osadą. Obecnie jest tam tylko kilka chałup. Wioska nie przetrwała wojennej zawieruchy. Niegdyś wokół przeważały pola, obecnie są lasy, które rosną na zgliszczach starych domostw.

Krzyż „z Ogórków” – Piastowo

piastowwo

Krzyż stoi przy drodze relacji Lubaczów – Horyniec, w okolicy wioski Piastowo. Jest tutaj droga polna, która prowadzi do Borowej Góry. Przed wojną był tutaj mały przysiółek Młodowa, o nazwie Ogórki (Ohirki). Wioska osadzona przy strumieniu Wisznia, miała być zamieszkała przez Ukraińców, którzy wystawili ten krzyż. Najprawdopodobniej miał on chronić wieś przed zarazą. Krzyż został odnowiony, gdy do Lubaczowa przyjechał papież Jan Paweł II. Po krzyżyku widać, że był on dorabiany, zapewne pierwotny uległ zniszczeniu. Niestety figura nie posiada napisów.