Archiwa kategorii: Dziękczynny

Krzyż „Tata Kazika” – Nowiny Horynieckie

krzyż taty kazika

Ten krzyż stoi w Nowinach Horynieckich, na tak zwanej drugiej stronie. Stoi przy drodze, od strony zabudowań, mnie więcej na środku wioski. Ma napisy w języku Ukraińskim, które można przetłumaczyć mniej więcej tak:

Postawiono krzyż staraniem

Józefa Kazika i Tata jego Jazka Kazika

1846

Napis jest „spolszczony”, Ukraiński napis na krzyżu w wiosce polskiej, jest ewenementem. Zwłaszcza, że rodzina Kazików została wymordowana podczas napaści UPA na Nowiny.

Stan tego krzyża jest niezbyt ciekawy. Dawniej, droga była niżej, ale została podniesiona i stojący przy drodze krzyż został trochę zakopany. Pod ziemią znalazła się podstawa i część trzonu. Na dodatek jakiś czas temu, gospodarz wracający z pola, miał nieszczęśliwe wydarzenie, bowiem zerwała mu się uprzęż konia i pędzące zwierze akurat dyszlem od wozu walnęło w krzyż i złamało jego część z ramionami. Na szczęście, jest to masywny stary krzyż, stąd wystarczyło odłamaną część postawić na trzonie, by spokojnie stał. Po wieloletnim malowaniu, krzyż był nieczytelny, doczyszczenie go będzie trudne, bowiem farba weszła w liczne bruzdy. Niektóre z nich, w formie dziurek, powstały w feralną noc z 16 na 17 sierpnia 1944 roku, gdy UPA z lasów od północy wyległa szturmem na wioskę. Spalono wtedy zabudowania, w tym leśniczówkę, która stała na początku wioski. Niektóre kule z ostrzału, zatrzymały się na tym krzyżu. Zapewne są też na nim ślady z I Wojny Światowej.

Trudno ustalić przyczynę jego postawienia. Napis może sugerować jakąś fundację dziękczynną. Musieli to też być zamożni gospodarze, bowiem krzyż został postawiony przed zniesieniem pańszczyzny.

Nazwa krzyża ma „podtekst turystyczny”

Krzyż Jana i synów – Brusno Nowe

brusłan

Krzyż stoi sobie przy drodze polnej, w Bruśnie Nowym, przy niebieskim szlaku. Najłatwiej na niego trafić, wchodząc w polną drogę z drogi asfaltowej Horyniec – Brusno, w miejscu, gdzie na wschód będziemy mieć w oddali cerkiew Bruśnieńską, a na północ pola, gdzie są bunkry. Idąc tą drogą kilkaset metrów, w końcu zobaczymy tuż przy drodze po lewej krzyż. Napis ma Polski (foto TUTAJ):

Za szczęśliwy powrót z Wojny Światowej
Na chwałę Bożą postawili:
Jan Mazurkiewicz i Synowie
1924

Krzyż nie ma szczególnych ozdobników, ma niemal żołnierską surową formę. Jedynym elementem ozdobnym, jest wyryty krzyżyk na środku krzyża, wieńczącego figurę.

Ma on bardzo ciekawą historię, którą można nawet wywnioskować z samego napisu. Mianowicie, do armii carskiej, został wzięty ojciec z dwoma synami. Około 10 lat błąkali się z armią po świecie. Starali się trzymać razem, modlili się, i złożyli podczas tułaczki przysięgę. Jeżeli uda się wrócić, to w miejscu, skąd zobaczą dach swojego domu, postawią pamiątkowy krzyż na chwałę Boga, za udany powrót. Jak widać po krzyżu, ojciec z synami wrócił i zostawili niezwykłą pamiątkę.

Na obecną chwilę, relacja jest niepełna. Istnieje możliwość poznania większej ilości szczegółów, tej niezwykłej historii.

Krzyż Gospodarzy Majdanowskich – Werchrata

werch majdan

Nieistniejący już przysiółek Werchraty – Majdan, zapewne dawno temu, był wykarczowanym w lesie miejscem, gdzie wypalano węgiel drzewny, albo obrabiano drewno. Tutaj, zapewne na posesji jednego z gospodarzy, lub przed przysiółkiem, postawiono kamienny krzyż. Obecnie odnaleźć go trudno, gdyż jadąc od strony osiedla po PGRowskiego, drogi są zawalone drzewami. Z drugiej strony, trzeba przejść przez prywatne pola. Krzyż stoi w lesie, nieopodal drogi, na lekkim wzniesieniu.

Oczywiście, nawet to, że jest schowany gdzieś w lesie, nie przeszkodziło komuś, wielokrotnie go malować farbą… i w końcu porzucić na pastwę mchu. Napisy są nie do odczytania… do teraz. Trzeba było dużo sił, by odsłonić „tylko” zarysy. Mamy tam dwie tablice, na górnej klasyczna formułka, a na dole ciekawi fundatorzy i rok:

Zbaw Panie lud Twój i błogosław dziedzictwu Twemu

Ten Krzyż Staraniem Gospodarzy Majdanowskich 15 maja 1897

Krzyżyk, ma ułamaną górną część, ale trzyma się swoim ciężarem. Na górnym ramieniu, mamy Titulus, więcej żadnych ozdób, ani symboli, tylko pod ukrzyżowanym dwie Maryjki, jako klasyczny wzór krzyża, kamieniarzy bruśnieńskich. Napis na drugiej tablicy, jest trochę niekompletny, chyba ktoś strzelił z karabinu i trafił akurat w napis. Mimo tego, przetłumaczony napis, powinien być bliski oryginalnego, choć brzmi nieco niemelodyjnie.

Zapewne, jest to krzyż dziękczynny, ewentualnie pamiątkowy. Głównie, takie fundacje, mogły mieć kilku fundatorów.

Na Chwałę Boga – Rudka

nachwałe

Praktycznie, już nieistniejąca wieś – Rudka, pozostawiła po sobie wiele śladów. Jednym z nich, jest krzyż, który albo został rozbity, albo inny losowy wypadek sprawił, że złamał się w pół, a kamienna góra rozpadła. Znaleźć go można, po północnej stronie drogi, relacji Brusno – Chotylub. Stoi poniżej poziomu drogi, kilka metrów dalej, w zaroślach, mniej więcej kilkaset metrów, od skrzyżowania Brusno – Podemszczyzna.

Ten Polski krzyż, ma formułkę, którą można uznać za klasyczną, na pewno dla Rudki, gdyż podobny napis był na krzyżu nieco dalej:

Ten Krzyż postawiony na chwałę Boga

3

Oprócz tego napisu, nie ma innego, nie wiadomo, kto jest fundatorem. Trochę dziwnie wygląda „trójka” pod inskrypcją. Po bokach, nie ma innych liczb.

Obecnie, w kamień wbity jest krzyżyk z rurek, pierwotnie, był krzyż kamienny z dwoma Maryjkami. Jego niekompletne resztki, leżą pod figurą. Reszta, zapewne jest gdzieś w okolicy. Ponieważ, trochę podobne elementy krzyża są na położonym nieopodal, można przypuszczać, że powstał on przed I Wojną. Istnieje możliwość, że stał na czyjejś posesji.

Krzyż wójta – Rudka

wocak

Krzyż, jest usytuowany około kilometra za Rudką, tuż przy drodze w stronę Chotylubia, na kumulacji wysokościowej drogi, po stronie południowej.

Tutaj, mamy akurat krzyż niekompletny. Niektóre jego części, leżą obok. Ale jest ciekawy, bo to Polski krzyż i został ufundowany przez mieszkańca Rudki. Wioska ta została spalona przez UPA, przetrwał do dziś tylko jeden dom, i mieszka w nim osoba o nazwisku Wójciak.

Napis jaki można odczytać głosi:

Fundator wójt Józef Wójćak 1898

Być może, nastąpiła pomyłka w napisie i chodziło Wójciaka? Na drugim, niekompletnym segmencie, możemy odczytać jeden wyraz: Ten – ponieważ, na krzyżu nieopodal, mamy formułkę, zaczynającą się od tego samego słowa, możemy śmiało uznać, że pisało tam:

Ten Krzyż postawiony na chwałę Boga

Napis, wskazuje na jakąś intencję dziękczynną. Krzyż, stał zapewne na ostatniej posesji Rudki, przed Chotylubiem. Tutaj już, rozciągały się bagna. Sama Rudka, ciągnęła się od okolicy cmentarza Bruśnieńskiego mniej więcej do tego krzyża.

Maryjny z sercem – Zawałyle

zawałyleZawałyle, to nieistniejąca wioska, nieopodal Werchraty. By do niej trafić, należy na zakręcie drogi, przed Werchratą, tuż za torami, skręcić w prawą stronę, w polną drogę. Tam idąc chwilę, miniemy strumień i niedaleko za nim, szukamy po prawej stronie, dróżki w las. Idziemy praktycznie skrajem skarpy, gdzie w dole jest strumień i źródliska. Kilkaset metrów dalej w lesie, tuż przy drodze, stoi figura bez krzyżyka, a może jakiejś postaci.

Napisane na niej jest coś, co wyłamuje się z szablonu Ukraińskich inskrypcji:

O Maryjo Matko Boża Módl się za Nami

Rok 1945 26/6

Zobacz napis cyrylicą TUTAJ

Ten kamienny obiekt, jest zdekompletowany, w okolicy nie widać szczątków. Napisy wskazują, że mogła być na podstawie figurka Maryi, choć bardziej prawdopodobny wydaje się krzyż. Identyczne formy figur, są na cmentarzu w Werchracie, mają dość niezwykłe krzyże. Ciekawym elementem ozdobnym, jest serce z krzyżem, powinno oznaczać Chrystusa.

Data: 26 czerwca 1945 roku, może wskazywać na fundację, związaną z końcem wojny. Napis trochę sprawia wrażenie, jakby był wyryty na cienkiej powłoce betonu, którą ktoś zakrył poprzedni napis.

Tak dziwacznych płaskorzeźb, z twarzami „nalepionymi” nie ma nigdzie indziej, tylko w okolicy Werchraty. Krzyże tego typu, raczej są odlewami betonu i dość nieprecyzyjną próbą ulepienia ozdób. Te figury, wymagają bliższego zbadania. W każdym bądź razie, niekompletna Zawałylska figura, może być łatwo odrestaurowana. Wiadomo, jakiego typu figurę miała wetkniętą:

kosmitra