Archiwa kategorii: Cieszanów

Krzyż z 1915 roku w Gorajcu

gor15r

Krzyż stoi w Gorajcu, kilkadziesiąt metrów przed cerkwią, na przeciw drogi, która idzie w kierunku kaplicy na łąkach. Napisy są po Ukraińsku:

Zbaw Panie lud Twój i błogosław dziedzictwu Twemu

1915 R

Przez lata zamalowywane napisy, skutecznie chroniły tajemnicę tego krzyża. Sama formułka niewiele nam mówi, ale data już naprowadza na konkretne wydarzenia. Przeglądając Gorajeckie krzyże, brakowało tylko jednego, który tak duża wioska musiała posiadać. Chodzi o krzyż związany z I Wojną Światową. W 1915 roku były prowadzone w okolicy działania wojenne, które przyniosły wiele ofiar, nie tylko wśród żołnierzy, ale także wśród cywili, którzy po czerwcowej bitwie zmagali się z cholerą. Wokół Gorajca wszędzie można znaleźć ślady po tej zarazie, w Bruśnie, Nowym Siole, Łówczy. Dlatego można uważać, że ten krzyż wystawili Gorajczanie, na pamiątkę związaną z wojną i zapewne zarazą.

Ciekawostką związaną z tym krzyżem jest to, że identyczny krzyż, tylko z inną inskrypcją stoi w wiosce Zające, na Górze Brusno. Tam też jest wyszczególniona data 1915.

Przydrożne dzieło sztuki – Nowe Sioło

sielo

Ten niezwykły okaz kamieniarki bruśnieńskiej, znajduje się w Nowym Siole, kilkadziesiąt metrów od drogi, która prowadzi z okolicy pałacu do wioski. Napisy są dość niecodziennie umiejscowione. Data schowana jest gdzieś z boku na jednym z „sęków”, a inskrypcja na wąskiej podstawie krzyża. Jest to po Ukraińsku znana nam już klasyczna formułka:

Zbaw Panie lud Twój i błogosław dziedzictwu Twemu

1915

Nawet mimo rozbitego krzyżyka, którego szczątki leżą pod figurą, jest to jeden z najbardziej spektakularnych krzyży przydrożnych jakie można spotkać pewnie w całym kraju. Krzyżyk z lastryko nieco mąci ten obraz, ale gdy przyjrzymy się z bliska, dostrzeżemy „przydrożne dzieło sztuki„. Podstawę stanowi coś w rodzaju sękatego pnia potężnego drzewa. Powyżej umiejscowiony jest panteon z czterema postaciami, zapewne są to Ewangeliści. Stoją oni na podstawie, która na swoich czterech rogach ma wyrzeźbione głowy ze skrzydłami. Być może są to cherubiny, co ciekawe, każdy z nich z innym wyrazem twarzy. Ta przydrożna figura robi tak ogromne wrażenie, że nie ma się co dziwić, że jeden z cherubinów zdobi baner główny tej strony. Po prostu mistrzostwo.

Obecnie mamy prostą drogę asfaltową, dlatego oddalenie od drogi tej figury może dziwić. Ale sprawa się wyjaśnia, gdy zobaczymy stare przedwojenne mapy. Okazuje się, że pierwotnie, właśnie obok tej figury droga zakręcała i kierowała się w stronę cerkwi.

Jak większość krzyży w regionie z datą 1915, ma związek z epidemią cholery, która wybuchła w wiosce pod koniec czerwca tego roku. Właśnie wtedy była tutaj linia frontu i rozkładające się zwłoki w okolicy, wywołały zarazę. Gdy choroba przestała się rozprzestrzeniać, wieś wystawiła ten niezwykły przydrożny pomnik. Śmiało można powiedzieć, że powinien on być jedną z atrakcji Szlaku Frontu Wschodniego I Wojny.

K – krzyż w Gorajcu

gorajec kozij

Ten krzyż znajdziemy na skraju lasu, w północnej części Gorajca. Najlepiej do niego dojść, wchodząc w drogę polną nieopodal cerkwi, która prowadzi do kaplicy na łąkach. Po kilkuset metrach, znajdziemy się na skrzyżowaniu dróg polnych, tam skręcamy w lewo. Idziemy kilkaset metrów, patrząc na skraj lasu, gdzie w końcu go zobaczymy.

Krzyż był bardzo szczelnie zamalowany różnymi rodzajami farb, po oczyszczeniu ukazały się Ukraińskie napisy. Mamy klasyczną formułkę i fundatora:

Zbaw Panie lud Twój i błogosław dziedzictwu Twemu

Ten krzyż postawił Andrzej Kozij w roku 1903

Była to kiedyś główna droga Gorajca, choć dziś wygląda jak zwykła polna. Łączyła ona Gorajec z drogą relacji: Narol – Cieszanów. Nie było przed wojną też lasu, były wokół tylko pola.

Trudno wywnioskować po napisach intencję wystawienia. Sama okolica też nie daje szczególnych wskazówek. Nie ma tutaj skrzyżowania, ani zabudowań. Andrzej Kozij, musiał mieć jakąś swoją szczególną intencję, skoro go wystawił na swoim polu.

Figura jest stosunkowo duża i starannie zrobiona. Sam krzyżyk, ma za ozdobę tylko gwiazdkę na górnym ramieniu. Na dole podstawy, po lewej stronie, jest coś, co sprawia, że ten krzyż staje się bardziej niezwykły. Wygląda to jak inicjał, litera K. Być może jest to inicjał kamieniarza. Jeżeli by tak było, to mielibyśmy do czynienia z ciekawą nieznaną formą podpisu Bruśnieńskiego. Do tej pory są znane głownie podpisy kamieniarzy z rodu Lubyckich, którzy podpisywali się pełnym nazwiskiem i adresem.

Krzyż Łaszyna na polach – Gorajec

gorajec łaszyn

Krzyż stoi w polach za Gorajcem, przy drodze polnej, którą można dojechać w stronę Łówczy, przez lasy. Jest to wschodnio-północna część Gorajca.

Krzyż ten był anonimowy, do momentu, gdy zostały odsłonięte napisy, na potrzebę jednej z wycieczek na tak zwaną „Wyprawę Krzyżową” w ramach festiwalu Folkowisko w Gorajcu. Okazało się wtedy, że krzyż ma nie tylko napisy po Ukraińsku z przodu, z klasyczną formułką, ale z tyłu na dole, jest też inskrypcja z fundatorem.

Zbaw Panie lud Twój i błogosław dziedzictwu Twemu

Ten krzyż postawił Stefan Łaszyn R.K 1914

Przed wojną były tutaj pola i śmiało można przypuszczać, że postawił go właściciel, którym był Stefan Łaszyn. Jakąś wskazówką intencji, może być data 1914. Był to czas wojny. Większe bitwy rozgrywały się w tym regionie w 1915 roku, ale Gorajec mogła też spotkać jakaś klęska już w 1914 roku.

Sam krzyż wygląda na bardzo starannie wykonany, bez zbędnej symboliki, oprócz gwiazdki na górnym ramieniu krzyżyka.

 

Krzyż z 1939 roku – Gorajec

gorajec skrz

Krzyż ten stoi na ostrym zakręcie w Gorajcu, nieopodal sławnego lokalnego Zielarza. Jest to dość niezwykły okaz, bowiem możemy na nim zaobserwować, jak zanika inskrypcja. Kawałek po kawałeczku odpadają z niego płaty kamienia, zacierając ślad o jego historii. Po starannym oczyszczeniu z farby, okazało się, że ocalał element napisu, który można zrekonstruować, bowiem jest to część klasycznej formułki, po Ukraińsku, jaką dawano na krzyże:

Zbaw Panie lud Twój i błogosław dziedzictwu Twemu

Trudno domniemać, co było jeszcze na tej tablicy, być może fundator. Najważniejsze, czyli data, jest na dole podstawy, wyryta w bardzo finezyjny sposób:

1939

Sam krzyżyk uległ też zniszczeniu, dlatego jak widać, miejscowi betonem przylepili jego górną część. Krzyż ma bardzo ciekawe zdobienia, bowiem zamiast Tytułu i skrótów, ma ozdobne gwiazdki. Część z tablicą jest także ciekawie ozdobiona. Warto tutaj nadmienić, że figura ma bardzo charakterystyczną bryłę i styl, co wskazuje na konkretnego kamieniarza, który wykonywał takie rzeźby. Oczywiście jest to szablon, i podobne można też znaleźć na cmentarzach.

Obecnie mamy tutaj skrzyżowanie, stąd można błędne uważać, że był to krzyż przydrożny. Jednak żeby znaleźć jego prawdziwe przeznaczenie, trzeba się cofnąć w czasie, gdy był stawiany. Okazuje się wtedy, że przed wojną, nie było tej drogi. Natomiast były tutaj gęsto, obok siebie gospodarstwa. To nakazuje zaklasyfikować ten krzyż jako prywatny przydomowy, zapewne dziękczynny. Zazwyczaj gospodarze stawiali takie krzyże, gdy zostały wysłuchane modlitwy. Gorajec był dużą wioską, stąd było tutaj minimum kilkanaście krzyży.

Krzyż w ogrodzie – Gorajec

gorajec wios

Krzyż w Gorajcu, kilkaset metrów za cerkwią, kilka metrów od drogi, w miejscu, gdzie kiedyś było gospodarstwo. Obecnie zarośnięty krzakami. Ma dość ciekawą inskrypcję na tablicy, jest to skrótowo napisana po Ukraińsku klasyczna formułka:

Zbaw Panie lud Twój i błogosław dziedzictwu Twemu

Daty oraz fundatora nie ma. Zapewne gospodarz, który wystawił sobie ten krzyż w ogrodzie, nie potrzebował takiej oczywistości. Krzyż ozdobiony jest na górnej belce klasycznym Tytułem, nad nim mamy gwiazdkę. Krzyż zapewne został wystawiony przez gospodarza, na pamiątkę spełnienia swoich próśb.

Krzyż z kogutem – Nowe Sioło

sielo kog

Krzyże stoją na skrzyżowaniu w Wielkim Lesie, drogi głównej z Podemszczyzny do Nowego Sioła. Na drewnianym krzyżu można odczytać tylko napis:

Fundator 1948

Z krzyżem tym wiąże się legenda, o byłym właścicielu majątku Nowego Sioła. Gnoiński postanowił wybrać się na polowanie do Wielkiego Lasu, niestety zabłądził. Był głodny, wyczerpany i zrezygnowany, ale nagle z oddali usłyszał pianie koguta. Udał się w tamtym kierunku i znalazł się na nieistniejącym już przysiółki Chotylubia – Hrymaki. Na pamiątkę tego wydarzenia, postawił drewniany krzyż kogutem w lesie. Niestety krzyż był nietrwały i ponowiono go w 1948 roku. Następnie w latach 80tych, za nim, postawiono bardziej trwały metalowy krzyż z kogutem na szczycie. Krzyż ten jest niezwykłym rarytasem w regionie. Nie mamy zbyt wielu starych drewnianych krzyży. Na tym zachowała się do dziś jeszcze drewniana figurka Chrystusa.

Krzyż wójta – Rudka

wocak

Krzyż, jest usytuowany około kilometra za Rudką, tuż przy drodze w stronę Chotylubia, na kumulacji wysokościowej drogi, po stronie południowej.

Tutaj, mamy akurat krzyż niekompletny. Niektóre jego części, leżą obok. Ale jest ciekawy, bo to Polski krzyż i został ufundowany przez mieszkańca Rudki. Wioska ta została spalona przez UPA, przetrwał do dziś tylko jeden dom, i mieszka w nim osoba o nazwisku Wójciak.

Napis jaki można odczytać głosi:

Fundator wójt Józef Wójćak 1898

Być może, nastąpiła pomyłka w napisie i chodziło Wójciaka? Na drugim, niekompletnym segmencie, możemy odczytać jeden wyraz: Ten – ponieważ, na krzyżu nieopodal, mamy formułkę, zaczynającą się od tego samego słowa, możemy śmiało uznać, że pisało tam:

Ten Krzyż postawiony na chwałę Boga

Napis, wskazuje na jakąś intencję dziękczynną. Krzyż, stał zapewne na ostatniej posesji Rudki, przed Chotylubiem. Tutaj już, rozciągały się bagna. Sama Rudka, ciągnęła się od okolicy cmentarza Bruśnieńskiego mniej więcej do tego krzyża.

Rozszarpani przez psy – Rudka

kros rudka

Krzyż za wioską Rudka, możemy odnaleźć, idąc drogą, obok jedynego istniejącego tam gospodarstwa. Mijamy położoną dalej kapliczkę i kilkaset metrów dalej, w las, tuż przy drodze, po lewej stronie, świeci z oddali duży kamienny krzyż.

Nie ma on żadnych napisów. Jedynym wyróżniającym się elementem ozdobnym, jest coś w rodzaju okrągłego wianuszka, z gwiazdką w środku, pod stopami Chrystusa.

Jak wskazuje tytuł, nie jest to anonimowy krzyż, którego historia przepadła. Echa dość niezwykłej historii, krążą wśród byłych mieszkańców Rudki.

W okresie, gdy Niemcy i ZSRR napadło na Polskę i ustanowili granicę w okolicy Łówczy, tutejsze lasy, stały się ciekawą okolicą, gdzie można było granicę przejść. W Baszni, z pociągu, wysiadła grupa ludzi, dogadali się z Ukraińcem, że przeprowadzi ich przez granicę. Ludzie ci, sporo zapłacili za przeprowadzenie. Ale przewodnik, doskonale wiedział, że mają przy sobie więcej kosztowności. Stąd umówił się innymi, że w lesie pod Rudką (zapewne koło krzyża), napadną ich i obrabują. Prowadząc grupę ludzi, nagle napotkali na swej drodze, przebranych za hitlerowców, ludzi z psami. Spuścili na nich psy i zaczęła się masakra. Niektórych ludzi, psy rozszarpały, innych zabito i obrabowano. Szczęśliwcy zdołali uciec.

rudka krzyż element