Archiwa kategorii: Chroniące skrzyżowania

Doliny – krzyż Iwana Fila

fil

Lokalizacja

Krzyż najprościej odnaleźć, jadąc z wioski Doliny trasą rowerową ku Nowemu Lublińcowi. Trzeba przejechać ponad kilometr, mijając dwa kamienne krzyże po prawej stronie na skraju lasu. Potem jedziemy aż do miejsca, gdzie droga nieznacznie zacznie opadać. Tam po lewej stronie będziemy mieć trzeci kamienny krzyż, zaraz za nim w dole są małe mokradła, jedziemy kilkaset metrów dalej. Wypatrujemy w okolicy zakrętu po prawej stronie tuż przy drodze kamiennego krzyża, otoczonego trzema starymi lipami.

Inskrypcja

Front

Zbaw Boże lud Twój, i błogosław dziedzictwo Twoje

Tył

Ten krzyż postawił Iwan Fil
w roku 1921 DN 16 M 5

Opis Obiektu

Obecnie w tej okolicy rośnie las, ale przed wojną były tutaj rozległe pola i gospodarstwa, które były rozlokowane na przysiółkach Dubiny i Żar. Zapewne jeden z gospodarzy przysiółka Dubiny, Iwan Fil, wystawił na skrzyżowaniu dróg, zapewne na swoim polu tę kamienną figurę. Pierwotnie rosnąć tutaj musiały wokół krzyża cztery lipy, ale do dziś dotrwały trzy. Sam krzyż zasługuje na miano niezwykłego, bowiem tego typu krzyży przydrożnych się praktycznie nie spotyka. Krzyżyk na tej figurze ma bardzo ładną formę, stylizowaną na skamieniałe drewno. Niezwykły obiekt, z trzema dorodnymi lipami, w zaciszu leśnym, jest sporą atrakcją dla pasjonatów regionu.

Krzyż ten jeszcze w lecie tego roku (2014) był zaniedbany, brudny, ale dzięki działaniom Gminy Cieszanów i „kamiennego ramienia” Stowarzyszenia Folkowisko, odzyskał blask. Działania jakie przy nim podjęto to: czyszczenie, odgrzybianie, konserwacja oraz stabilizacja podłoża.

fila krzyż

Radruż – Krzyż przy Pasiece

radroz

Lokalizacja

Krzyż stoi po północnej stronie drogi Horyniec – Radruż. Jest to kumulacja terenu, od tego miejsca mamy obniżającą się drogę ku Horyńcowi i z drugiej strony ku Radrużowi.

Inskrypcja

Na dolnej części tej figury mamy niekompletną inskrypcję, jednak z tych kilku wyrazów da się odczytać element Troparionu Pokłonu Krzyżowi:

Krzyżowi Twojemu kłaniamy się Władco, i święte Twoje zmartwychwstanie wysławiamy

Ten krzyż Wasyl Dudycz postawił w roku 1903

Opis Obiektu

Przed wojną przy tym krzyżu było skrzyżowanie dróg, można było tutaj dojechać w okolice Hałani. Z czasem pola zostały scalone i droga zniknęła. Nieopodal mamy spory gaj, który nazywany jest przez miejscowych Pasieką, a to dlatego, że przed wojną ktoś miał tutaj pasiekę. Oto opis okoliczności odnalezienia kamiennej figury i naprawy ze strony: www.gerp.horyniec.net:

Najstarsi mieszkańcy Horyńca i Radruża (niestety już nieżyjący) wspominali o pięknym krzyżu, który stał przy lasku Pasieka koło Radruża w czasach przedwojennych. Zazwyczaj krzyże stawiano na skrzyżowaniach dróg. Ale wielokrotne poszukiwania GERP obiektu przy skrzyżowaniu z nieistniejącą już drogą z Radruża do kościoła w Horyńcu nie dały żadnego rezultatu. Po krzyżu ani śladu. Zagadkę pomogła rozwiązać mapa WIG z 1935 roku. W miejscu oznaczonym jako „Kruszyna” widać wyraźnie symbol krzyża. Okazało się, że szukaliśmy nie w tym miejscu i nie przy tej drodze co trzeba ;). Za laskiem Pasieka była druga droga z Radruża przez Hałanie do Nowin Horynieckich (stare mapy kryją w sobie jeszcze niejedną tajemnicę. W trakcie kolejnego poszukiwania, w miejscu dokładnie wyznaczonym przez nowoczesną technikę odnaleźliśmy podstawę krzyża. Oczywiście była całkowicie przykryta ziemią, a w pobliżu nie było (jak to zwykle bywa) żadnych innych części. Wydawałoby się, że sprawa zostanie już tylko w przekazach i na starych mapach. Jakież było nasze zdziwienie, gdy po kilku latach dowiedzieliśmy się, że w lasku Pasieka znajdującym się ok. 300 m. od tego miejsca leżą w błocie części jakiegoś krzyża. Okazało się, że idealnie pasują do naszej podstawy. Zasłyszana później historia od pracowników gospodarstwa rolnego pozwoliła na odtworzenie losów obiektu. więcej na stronie www.gerp.horyniec.net

Krzyż ten został wystawiony najprawdopodobniej przez Ukraińca o nazwisku Dudycz. Na inskrypcji pierwsze litery są odłupane, ale pozostały człon wskazuje na nazwisko, które widnieje na dwóch krzyżach w okolicy: w Sopocie i Radrużu. Sam krzyżyk ma bardzo ciekawą ludową formę, na ramionach mamy kwiatki, które zapewne są formą występujących w regionie rozet. Między tablicą z inskrypcją a krzyżykiem mamy płaskorzeźbę „kapliczki” z postacią, zapewne jest to Maryja w pozie modlitewnej. Ten stojący na skrzyżowaniu polny krzyż, wedle lokalnych zwyczajów miał chronić pola przed nieszczęściami: gradobiciem, suszą, czy też pożarem. Dawno temu, gdy ludzie byli uzależnieni od plonów na swoich polach, często powoływali się na siły wyższe, które miały chronić ich pola. Zazwyczaj na wiosnę szyły procesje przez pola, które były wtedy święcone. Zatrzymywano się właśnie przy takich krzyżach, gdzie odprawiano modły.

Sopot Mały – Zniszczony krzyż na byłym skrzyżowaniu

skrzyzny sopot

Lokalizacja

Rozbitą figurę, znajdziemy dość łatwo, mimo iż nie ma do niej drogi. Jedziemy drogą Horyniec – Dziewięcierz. Po jej południowej stronie, około kilometra za zabudowaniami Horyńca, szukamy polnej drogi przy małym lasku który obecnie został przetrzebiony, tu przed wojną, był przysiółek Hałani, między widłami strumieni. Idąc tą dróżką, zobaczymy na wschodzie, stosunkowo wąski, ale bardzo długi pas pól, który ciągnie się miedzy dwoma laskami. Z jednej strony, mamy pas drzew osłaniający od drogi Horyniec – Dziewięcierz, z drugiej las porastający doliny Sopotu. Są to pola, nie ma tam dróg. Idziemy tymi polami, cały czas pod górkę i po kilkuset metrach, powinniśmy dojrzeć, od strony dolin Sopotu, przy wystającym cyplu leśnym, kamienny kikut figury.

Inskrypcja

Zapewne na froncie były napisy, ale jest on tam mocno uszkodzony. Za to po bokach jest niemal w stanie idealnym, na jednym z nich, mamy taki oto niekompletny napis:

Ponowienie Oleks.. Dudy..  roku 19..

Zapewne, można go zrekonstruować jako:

Ponowienie Oleksy Dudycz roku 1904

Opis Obiektu

Figura ta, jest zdekompletowana, ale po częściach można opisać wygląd. Pierwotnie, figura ta, stała parę kroków w bok, gdzie widać kamienną podstawę w ziemi, ale mocno przechyloną. Składała się, oprócz widocznej na zdjęciu podstawy i środka, także z krzyża, który połamał się. Miał on ciekawą formę, bo w kamieniu wyryty był, niczym forma, krzyż prawosławny. Środek figury, na dole, zapewne miał napisy (z boku są nadal), a w wyższej kondygnacji, miał coś w rodzaju kapliczki, z płaskorzeźbą modlącego się aniołka.

Jest to bardzo ciekawy krzyż, między innymi, z tego powodu, że na razie, to jedyny opisany, związany z nieistniejącą wioską Sopot, która nie ma praktycznie żadnej historii i jest nieznana szerzej. Przeznaczenie tego kamiennego obiektu, wydaje się anonimowe, ale na starych przedwojennych mapach, zobaczyć możemy, że stał on przy drodze, na skrzyżowaniu. Dla miejscowych, to skrzyżowanie musiało być kluczowe. Bowiem dalej były kilometry pól, lasy, wąwozy i ta jedna droga, stamtąd sobie wchodziła do wioski. Idealne miejsce, do tego, by czaiło się tu jakie ditko. Taki krzyż, był bardzo ważny dla wioski i teoretycznie powinien na froncie mieć znaną nam formułkę modlitewną, mającą działanie ochronne. Nad nią, mamy płaskorzeźbę aniołka, czyli pośrednika, wznoszącego modły.

Zastanawiać może, tylko jeden wyraz w inskrypcji: Ponowienie. Oznacza to, że wcześniej powinien stać tutaj starszy krzyż, który pewnie uległ zniszczeniu. Postawienia krzyża, zapewne podjął się bogatszy gospodarz Sopotu. Ten wyraz nakazuje zastanowić się, czy być może nie stał tutaj krzyż pańszczyźniany, bowiem są znane właśnie, ponowienia stawiania takich krzyży. Inne nie miały już takiej rangi, by stosować ponowienia. Istnieją więc dwie możliwe intencje, ochronna na skrzyżowania, lub pańszczyźniany.

Chotylub – krzyż z gwiazdkami

oseredek

Krzyż ten można znaleźć na polach Chotylubia. Stoi on około kilometra od wioski niedaleko ściany lasu, mniej więcej na wysokości ostatnich zabudowań od strony PGRowskiej. Najłatwiej go namierzyć, szukając w polu samotnych starych lip, które z oddali wydają się jednym ogromnym drzewem. Jest to swoista kumulacja terenu. Niestety krzyż nie ma żadnych napisów.

Przed wojną nieopodal, bardziej na północ, była wioska Oseredek. Dziś nie ma po niej żadnych śladów. W miejscu gdzie stoi krzyż, było rozwidlenie dróg prowadzące do krańców wioski. Być może krzyż został postawiony na miejscu jakiegoś starszego, który stał na rozwidlającej się drodze. Mógł mieć związek ze zwyczajem stawiania w takich miejscach krzyży w celach ochronnych przed didkiem.

Figura niestety jest pęknięta, tak samo jak krzyżyk. Na nim mamy ciekawe zdobienia w formie wykutych gwiazdek sześcioramiennych z kropkami między promykami, na ramionach krzyża i jego podstawie (na górnym ramieniu znajduje się też Titulus). Na elemencie który Pan Mieczysław Zaborniak określa jako „wazon” – czyli ozdobna podstawa krzyżyka, umieszczona jest płaskorzeźba gwiazdki.

Niwki Horynieckie – Gromadzki z Szustaków

super

Krzyż ten ukryty jest w lasach w okolicach Niwek Horynieckich. Najłatwiej go znajdziemy jadąc drogą polną i potem leśną, w którą trzeba wjechać przed Niwkami, na skraju lasu, nieopodal krzyża kamiennego przy drodze. Trzeba jechać przez las, aż dotrzemy do rozległych pól w środku lasu. Tam na skraju, przy drodze stoi ten krzyż. Napisy ma po Ukraińsku, na pierwszej tablicy znany nam Troparion, na drugiej opis fundatora:

Zbaw Panie lud Twój, i błogosław dziedzictwo Twoje

Staraniem Gromady 1891 R.

Przed wojną były w okolicy przysiółki Dziewięcierza: Nesteraki, Szupry i Szustaki. Krzyż stał na rozwidleniu drogi, która prowadziła na Szupry i Szustaki. Jest to krzyż polny, który został wystawiony przez miejscową społeczność. Napisy na tej figurze niestety nie dają jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, w jakim celu został on postawiony. Możemy przypuszczać, że mógł mieć jakiś związek z zażegnaniem zarazy, która nawiedziła wioskę.

Mrzygłody – Krzyż na skrzyżowaniu w lesie

mrzyglodylas

Krzyż stoi w okolicy skrzyżowania leśnych dróg, około kilometra od wioski Mrzygłody, jadąc z Werchraty. Nie ma żadnych napisów. Jedynym jego charakterystycznym elementem, jest wnęka z „kapliczką”, w której zapewne jest Maryja. Trudno na 100% to ustalić, bowiem płaskorzeźba jest wielokrotnie zamalowana farbą i to utrudnia identyfikację. Śmiało można ocenić, że krzyż powstał przed I Wojną Światową.

Obecnie stoi na betonowej płycie i otoczony jest płotkiem ze stalowych rurek. Na jednej z nich jest data 1989. Można domniemać, że przed tym rokiem był przewrócony i zniszczony. Wtedy został postawiony i prowizorycznie naprawiony. W zeszłym roku budowano tutaj drogę asfaltową i przeniesiono nieco na bok ten krzyż. Przed wojną było tutaj skrzyżowanie dróg, więc nie ma się co dziwić, że stoi akurat tutaj (na północno zachodniej ćwiartce). W dawnych czasach skrzyżowania były siedliskiem złych duchów, więc trzeba było je jakoś przepędzić, by na takim skrzyżowaniu nie zabłądzić i nie być wyprowadzonym w las…

Horyniec – Resztka krzyża przy ulicy Sanatoryjnej

kroszakret

Kamienne krzyże w Horyńcu to rzadkość. Były, ale zniknęły, pozostały tylko na obrzeżach. Taką pamiątką po kamiennej figurze jest obiekt na ostrym zakręcie, przy drodze gdzie kończy się ulica Kolejowa, a zaczyna Sanatoryjna. Pierwotnie ulica Sanatoryjna była drugorzędną drogą, która prowadziła do dwóch willi Horynieckich. Droga do Brusna była oddalona bardziej w stronę wschodnią, dziś będąc tylko polną drogą.

Droga główna biegnąca z Lubaczowa, ulicą kolejową nie zakręcała ostro jak teraz w stronę Brusna, tylko biegła prosto kilkaset metrów i skręcała przez tory w dół przez obecną posesję warsztatu mechanicznego.

Ewidentnie ktoś zniszczył napisy, były one w języku Polskim. Na górnej tablicy można odczytać tylko ostanie litery dwóch wyrazów: łe oraz u. Na drugiej tablicy mamy też szczątki:

.M.

ze

ca

188

Przypuszczalnie pisało na górnej tablicy: Na chwałe Bogu. Druga tablica wymaga badań.

Krzyż ten stał na tym skrzyżowaniu od dawna, kiedy były tutaj tylko rozległe pola. Jego zniszczenie zapewne nastąpiło w okolicy wojny. Tak blisko torów kolejowych nie mógł się taki obiekt utrzymać. Po wojnie, gdy wytyczano nowe drogi, zapewne ten krzyż stał trochę bliżej, ale poszerzenie zakrętu i dorobienie chodnika spowodowało, że przeniesiono te szczątki i wkopano nieopodal. Można przypuszczać, że podstawa kamienna została w miejscu i zalano ją asfaltem, a sam krzyżyk został zapewne roztrzaskany podczas wojny.

Patrząc na stare mapy, widać, że stał on na skrzyżowaniu. Resztki zdobień tablic, mogą pomóc w namierzeniu podobnego krzyża w regionie. Dzięki temu, poznalibyśmy pierwotny wygląd krzyża. (wer. poprawiona I)

Krzyż Kicha – Huta Złomy

złomy krzyż

Krzyż stoi w wiosce Huta Złomy, przy drodze na tak zwane Ruskie Złomy, nieopodal krzyża metalowego, gdzie jeden z mieszkańców wioski miał śmiertelny wypadek. Jest to kilkaset kroków od skrzyżowania, które jest obok kościoła na Złomach.

Napisy na nim mówią nam o fundatorze, oraz dacie postawienia:

Ten krzyż postawił Wasyl

syn Grzegorza Kicha

RB 1905

Przed wojną nie było takiej drogi jak obecnie, biegła ona od okolicy obecnej świetlicy, ukosem przez pola. Natomiast przy tym krzyżu było skrzyżowanie, gdzie można było odbić na Złomy Ruskie. Tam właśnie mieszkali Ukraińscy, między innymi rodzina Kichów. Zapewne tutaj gospodarz ten miał pole i wystawił ten krzyż. Można przypuszczać, że w tej okolicy, była granica między Złomami Ruskimi i Polskimi.

Niestety nie jest on kompletny. Z przyczyn losowych, rozbiciu uległ krzyżyk. Ma on cztery części, ale obecnie odnalazły się tylko trzy, reszta szczątków pewnie leży nieopodal pod ziemią.

Chroniący przed zjawami z bagien – Huta Złomy

zlomy

Krzyż usytuowany jest w wiosce Huta Złomy, w części, którą miejscowi nazywają Złomami Ruskimi. Stoi on na ostrym zakręcie przy dróżce w stronę Kobylego Jeziora.

Napisy są po Ukraińsku, jak mówi sama nazwa, używana przez miejscowych. Przed wojną mówiono że tutaj są Złomy Ruskie, a powyżej Złomy Polskie.

1887

Zbaw Panie lud Twój i błogosław dziedzictwu Twemu

Huta Złomy, przed wojną była przysiółkiem Łówczy. Złomy Ruskie, nazywały się urzędowo Złomami, a Złomy Polskie – Zagrodami. Krzyż ten stoi w bardzo ciekawym miejscu, jest to skrzyżowanie dróg. Tutaj wyjeżdżało się ze Złomów przez bagna w stronę Huty Starej. Bagniska są uniwersalnym miejscem niemal dla każdej społeczności, gdzie panują złe duchy. To tam ludzi coś wciągało, tam się jakieś ogniki błędne ukazywały, a także zjawy. Z tymi bagnami związana jest legenda o zjawie jeźdźca, który miał grasować po okolicy, po zmierzchu. Ponieważ uważano, że zjawy nadciągają drogami, albo czyhają na skrzyżowaniach, właśnie w takich miejscach stawiano krzyże, które miały chronić miejscowych przed nimi. Lud był w tych czasach niezwykle zabobonny. Można uznać, za ciekawe symbole kwiatki, które są na ramionach krzyża, zamiast skrótów opisujących Jezusa. Sama formułka niewiele nam mówi, możemy ją uznać nawet za coś w rodzaju zaklęcia. Na krzyżu został przytwierdzony przez współczesnych metalowy Jezus, trochę „ostro” potraktowano kamienny krzyż, bo przewiercono go na wylot grubą śrubą.

Krzyż taki był też drogowskazem. Gdy kierowano przyjezdnych, w gąszczu dróżek, mówiono by przy jakimś krzyżu skręcić w daną stronę. Przy nim odprawiano też zawsze majówki.

Krzyż z Lasowej w Nowinach Horynieckich

nowiny lasowa

Krzyż stoi przy drodze wiejskiej, tak zwanej drugiej strony Nowin. Żeby go odnaleźć, trzeba dojść praktycznie na sam koniec wioski, gdzie po lewej stronie, przy drzewkach stoi ten krzyż.

Nowiny Horynieckie były przed wojną niemal całkowicie Polską wioską, było tam tylko kilku Ukraińców. Dlatego też powinny być we wiosce tylko krzyże polskie. Tymczasem ten krzyż ma napisy Ukraińskie. Po zasięgnięciu języka u miejscowych, okazuje się, że pierwotnie był tutaj polski krzyż (leżą jego szczątki w krzakach obok), ale krowa gospodarza zahaczyła łańcuchem i powaliła krzyż, łamiąc go. Gospodarz czując powinność naprawy szkody, wpadł na ciekawy pomysł. Pojechał do lasu i wziął pierwszy lepszy krzyż. Trafiło na przysiółek Lasowa. Dlatego właśnie w Polskiej wiosce mamy krzyż z inskrypcją po Ukraińsku:

Rok 1922

Zbaw Panie lud Twój i błogosław dziedzictwu Twemu

Staraniem Jurka Szestaka i Jakyma Szestaki

Napis wygląda, jakby był ryty niekoniecznie przez kamieniarza. Formułka Zbaw Panie, jest oddzielona od fundatorów dość specyficzną sześcioramienną gwiazdką. Krzyżyk klasyczny, z dwoma Maryjkami, bez skrótów, ale za to z rozetką na górnej belce.

Pierwotnie było tutaj skrzyżowanie, które prowadziło do jednego z przysiółków Nowin, za wąwozami. Dlatego też postawiono tutaj krzyż. Na tym oryginalnym Polskim krzyżu, możemy odczytać tylko część napisów:

Zmiłuj się nad nami Boże…

Patrząc na takie przykłady, można się domyślać, ile przydrożnych krzyży mogło być przeniesionych, albo też rozbite krzyżyki, zastąpione cmentarnymi…